Patrząc na tę chlupę za oknem, posmutniałam. Ja satyryczna wielbicielka zimowej pogody woli już śnieg niż mokre plamy na chodniku i fruwające wokół wirusy . Jedynie co mi pomaga to myśl,że niedługo przybędzie wiosna (mam nadzieję, że szybko;) ,drzewa zaczną kwitnąc,moja alergia dosięgnie zenitu i będę wyglądała jak zombie po lekach,ale świadomość ciągłych promieni słonecznych, dłuższego dnia i pięknego widoku pomaga mi to przetrwać :)Nie mogę się doczekać zapachu kwiatów , spaceru i widoku tej pięknej polany obok mojego mieszkania :
Zdjęcie zeszłego roku ,żałuje,ze nie zorganizowałam sesji buu ...
Czy ktoś podziela moje odczucia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz