wtorek, 9 października 2018

Benecos odżywczy balsam do ciała z rokietnikiem i pomarańczą recenzja

Zazwyczaj używam maseł ze względu na moją suchą skórę,tym razem zaryzykowałam i opłaciło się!

Opis: 


Zapach: wiem,że słówko specyficzny nie specjalnie wam zachęci,ale to pierwsze co przychodzi mi do głowy XD. Jest zdecydowanie rześki, wedle opisu ma być 'cytrusowy' mi w ogóle go nie przypomina. Nie jest sztucznie-chemiczny. Na początku mnie zawiódł, natomiast potem sie przyzwyczaiłam.

Skład:

Kolor: biały

Konsystencja: średnia,nie jest ani za gęsta,ani lejąca

Opakowanie: miękka plastikowa tubka, która fajnie spisuje się również przy końcu bo łatwo można produkt wycisnąć. Ma pojemność 150ml

Wydajność: w moim odczuciu duża,niewiele trzeba by ciało było wysmarowane

Działanie: Balsam spełnia dla mnie 2 najważniejsze funkcje :świetnie nawilża skórę na tyle,że nie trzeba smarować jej na co dzień (co uwielbiam) niezależnie od tego czy jest lato czy jesień przy włączonych kaloryferach oraz szybko się wchłania .Do tego jest całkiem wydajne, ze średniej półki cenowej. Teraz ma nową szatę graficzna,ale skład jest identyczny.

Cena: 17zł

Dostępność: sklepy internetowe, stacjonarnie w  sklepie bioorganika

Czy kupię ponownie? Niekoniecznie tę wersję,zastanawiam się czy inne warianty mają te sam właściwości, a ich zapach bardziej by mi się spodobał.

2 komentarze: