Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2020

Maybelline Color Whisper 150 faint for fuchsia - recenzja

Opis:
"Maybelline ColorWhisper to pigmenty koloru zatopione w transparentnej, żelowej bazie. Jedwabista formuła z lekkim olejkiem jojoba daje uczucie komfortu i nawilżenia ust. 12 odcieni.Color Whisper to seksowna przezroczystość koloru na Twoich ustach. Dzięki lekkiej, żelowej formule, światło swobodnie przepływa krawędzią ust nadając im kuszącego blasku. Kolor frywolny, delikatny i zarazem intensywny, jak tajemnica szeptana na ucho. Odważ się, czasami szept znaczy więcej niż krzyk."

Skład: 
Diisopropyl Dimer Dilinoleate, Hydrogenated Polyisobutene, Polyglyceryl-2 Diisostearate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Simmondsia Chinensis Oil / Jojoba Seed Oil, Octyldodecanol, Polyethylene, Ozokerite, Butyrospermum Parkii Butter / Shea Butter, VP/Hexadecene Copolymer, Disteardimonium Hectorite, Synthetic Fluorphlogopite, Alumina, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Calcium Aluminum Borosilicate, Propylene Carbonate, Punica Granatum Seed Oil, BHT, Calcium Sodium Borosilicate, Silica, Linalool, Polyethylene Terephthalate, Benzyl Benzoate, Aluminum Hydroxide, Acrylates Copolymer, Tin Oxide, Benzyl Alcohol, Dimethicone, Parfum / Fragrance. May Contain: Mica, CI 77891 / Titanium Dioxide, CI 45410 / Red 28 Lake, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxides, CI 45380 / Red 22 Lake, CI 15850 / Red 7, CI 15985 / Yellow 6 Lake, CI 19140 / Yellow 5 Lake, CI 42090 / Blue 1 Lake, CI 75470 / Carmine.

Konsystencja: masełkowata

Wykończenie: błyszczące 

Zapach: słodki

Kolor:




Działanie: przyjemnie się nosi i nie wysusza ust. łatwo się nią posługiwać. Ładnie łączy się z innymi szminkami, konturówkami tworząc ładny efekt. długo używałam jej do koreańskiego tintowego .efektu na ustach ;)

Opakowanie: standardowe

Pojemność: 3,3g

Dostępność: drogerie z szafą maybelline

Cena: 25zł

Czy kupię ponownie?  Nie udało mi się jeszcze zużyć żadnej szminki do końca,ale przy tej jestem już blisko XD Lecz jeśli wciąż będzie mi się podobała to owszem. 

sobota, 18 kwietnia 2020

lovely gold highlighter recenzja

Skład:
Talc, Mica, Ethylhexyl Stearate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Magnesium Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Tin Oxide, Hydrolyzed Collagen, Hydrolyzed Silk, Maltodextrin, [+/-]: CI 77891, CI 77491, CI 77163, CI 77492, CI 77499.

Konsystencja: standardowa

Pigmentacja: można go dawkować, nie zrobimy sobie nim krzywdy, co uważam za duży plus zwłaszcza dla osób początkujących oraz tych które lubią delikatny efekt, można nim osiągnąć subtelne jak i mocniejsze wykończenie
jedno pociągnięcie przy mniejszej ilości

jedno pociągnięcie przy większej ilości

Kolory: występuje jeszcze w wersji srebrnej, mój jest złoty


Trwałość: od momentu nałożenia wytrzymuje aż do demakijażu, nigdy nie używałam go na podkładzie ani nie utrwalałam fixerem

Wrażenia: to był mój pierwszy rozświetlacz jakiego używałam gdzieś od 2015 roku i nadal nie zawodzi, w porównaniu do złotego rozświetlacza z purebio on jest wręcz srebrny,bo tamten ma taki blask (przez co łatwo go przedawkować), lubię lovely ogromnie bo można go dawkować, jest łatwo dostępny, tani, trwały.

Aplikacja: zdecydowanie wolę nakładać go palcem zarówno do delikatnego jak i mocniejszego efektu.

Opakowanie: plastikowe okrągłe, poręczne, nigdy mi się nie uszkodziło, obecne na zdjęciach to opakowanie od różu z inglota którego recenzowałam lata temu, średnica jest identyczna więc go przełożyłam bo w tym opakowaniu jest mini lusterko i do kosmetyczki wyjściowej nadaje się wyśmienicie.

Dostępność: drogerie rossmann

Cena: regularna 12 zł, na promocji pok.6

Czy zakupię ponownie? To moje 2 opakowanie. To zdecydowany ulubieniec od lat.

poniedziałek, 30 marca 2020

Maybelline Color Sensional The loaded bolds 882 Fierry Fuchsia- recenzja

Opis:
"Odkryj sposób na podkreślenie makijażu i nadanie ustom charakteru. Pomadki Color Sensational Loaded Bolds to idealne rozwiązanie dla osób, które nie boją się odważnych i zdecydowanych kolorów! Intensywne odcienie i duży wybór kolorów: szarości, ciemna śliwka, nasycona czerwień czy elektryzujący róż. Wybierz najbardziej odpowiadający Ci kolor i ciesz się dobrym kryciem, i długotrwałym efektem. Dzięki mocno nasyconym pigmentom usta nabiorą wyrazistości. Matowe wykończenie i nieprzezroczyste krycie to efekt, który uzyskasz."


Skład: ISONONYL ISONONANOATE ●
 OCTYLDODECANOL ● OLEYL ERUCATE ● SILICA ● CERA ALBA / BEESWAX ● PHENYL TRIMETHICONE ● SYNTHETIC WAX ● SESAMUM INDICUM SEED OIL / SESAME SEED OIL ● PEG-45/DODECYL GLYCOL COPOLYMER ● PARAFFIN ● CERA MICROCRISTALLINA / MICROCRYSTALLINE WAX ● KAOLIN ● DISTEARDIMONIUM HECTORITE ● DIMETHICONE ● TOCOPHERYL ACETATE ● PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE ● ALUMINA ● ALUMINUM HYDROXIDE ● BENZYL ALCOHOL ● MEL / HONEY ● CALCIUM ALUMINUM BOROSILICATE ● SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE ● CALCIUM SODIUM BOROSILICATE ● POLYETHYLENE TEREPHTHALATE ● TOCOPHEROL ● HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE ● ACRYLATES COPOLYMER ● TIN OXIDE ● PARFUM / FRAGRANCE ● [+/- MAY CONTAIN MICA ● CI 77891 / TITANIUM DIOXIDE ● CI 77491, CI 77492, CI 77499 / IRON OXIDES ● CI 45410 / RED 28 LAKE ● CI 45380 / RED 22 LAKE ● CI 15850 / RED 7 ● CI 15985 / YELLOW 6 LAKE ● CI 19140 / YELLOW 5 LAKE ● CI 42090 / BLUE 1 LAKE ● CI 75470 / CARMINE ● ] F.I.L. D166274/8
skład zaczerpnięty z oficjalnej strony

Konsystencja: standardowa kremowa

Zapach: bardzo podobny do serii Color Sensional Creamy Matte, odrobinę intensywniejszy: słodki waniliowy

Wykończenie: matowe

Kolor:


Działanie: przyjemnie się nosi i nie wysusza ust. łatwo się nią posługiwać

Opakowanie: standardowe

Pojemność: 3,9g

Dostępność: drogerie z szafą maybelline

Cena: 17-30zł zależnie od miejsca

Czy kupię ponownie? Nie udało mi się jeszcze zużyć żadnej szminki do końca , jeśli wciąż będzie mi się podobała to tak. 

niedziela, 29 marca 2020

Maybelline Color Sensional Creamy Matte 965 Siren in Scarlett- recenzja

Opis:

"Kremowa konsystencja, połączona z pigmentami zapewniającymi głębię koloru nadaje efekt matowych ust. Formuła ze specjalnym kremem matującym gwarantuje doskonałe nawilżenie."


Skład: Aqua / Water,Sodium Laureth Sulfate,Dimethicone,Sodium Chloride,Coco-Betaine,Glycol Distearate,Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,Cocamide Mipa,Sodium Benzoate,Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein,Sodium Cocoate,Sodium Hydroxide,Arginine,Salicylic Acid,Limonene,Linalool,2-Oleamido-1,3-Octadecanediol,Carbomer,Methyl Cocoate,Citric Acid,Hexylene Glycol,Hexyl Cinnamal,Glyceryl Linoleate,Glyceryl Oleate,Glyceryl Linolenate,Parfum / Fragrance,

Konsystencja: standardowa kremowa

Zapach: słodki, waniliowy

Wykończenie: satynowo-matowe

Kolor:  intensywność można dawkować, jest to dobry kolor startowy jeśli ktoś nie chcę od razu sięgać po krwistoczerwone odcienie, pasuje do wielu typów urody.


w świetle naturalnym

z lampą błyskową


Działanie: bardzo ją lubię, podoba mi się jej kolor, do tego łatwo się nią posługiwać, przyjemnie się nosi i nie wysusza ust.

Opakowanie: standardowe

Pojemność: 5ml

Dostępność: drogerie z szafą maybelline

Cena: 16-32 zł zależnie od miejsca

Czy kupię ponownie? Nie udało mi się jeszcze zużyć żadnej szminki do końca , jeśli wciąż będzie mi się podobała to tak. 

środa, 25 marca 2020

Eveline Big Volume Lash nattural bio formula tusz do rzęs recenzja

Opis:
"Maskara Big Volume Lash natural BIO formula to wyjątkowy kosmetyk, który w naturalny sposób upiększa i równocześnie pielęgnuje rzęsy. Sprawi, że staną się one niesamowicie wymodelowane – wyraźnie uniesione, pełne objętości oraz precyzyjnie rozdzielone. Maskara w niezwykle prosty sposób potrafi wykreować wygląd Twoich rzęs od naturalnej, olśniewającej lekkości do luksusowego efektu pogrubienia i wydłużenia. Unikatowy system aplikacji sprawia, że efekty widoczne są już za pierwszym przeciągnięciem szczoteczki."

Skład:
Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid, Triethanolamine, Palmitic Acid, Polybutene, Glyceryl Stearate, VP/Eicosene Copolymer, Copernicia Cerifera Cera, Butylene Glycol, Oryza Sativa Cera, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Hydroxyethylcellulose, CI 77499





Kolor: czerń

Zapach: chemiczny w opakowaniu mocnawy,ale na oczach nic nie czuć

Konsystencja: standardowa

Szczoteczka: silikonowa standardowa

Wrażenia: po raz pierwszy zobaczyłam go na oczach koleżanki i mnie zauroczył, daje deliaktny lecz zauważalny efekt wydłuża i delikatnie je pogrubia,lecz subtelnie. Idealny na co dzień, nie osypuje ani nie odbija się na powiece.

Opakowanie: standardowe, nie wiem czemu napisy się zaczęły ścierać, więc to ostatnia szansa na zdjęcia.
Trwałość: od nałożenia po demakijaż, nie testowałam go w mega upały

Dostępność: drogerie z szafa eveline m.in: Rossmann, Natura, Hebe

Cena: 15-20zł

Czy kupię ponownie? Obecnie szukam brązowego tuszu,ale jeśli będę wracać do czerni to pewnie tak;)


wtorek, 24 marca 2020

Nyx soft matte lip cream i suede matte lip liner recenzja

Opis: Płynna pomadka kolor SMLC 20 copenhagen:

"Nasza aksamitnie przyjemna w użyciu pomadka Soft Matte Lip Cream to eksplozja kremowego koloru i gwarancja oszałamiającego, matowego efektu. Teraz dostępna w dwunastu nowych, wyrazistych odcieniach! Zaskakująco długotrwała, lekka i zachwycająco kremowa - nic dziwnego, że ta słodko pachnąca formuła jest ulubienicą fanów!"

Skład szminki:
ISOHEXADECANE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, DIMETHICONE, BEESWAX/CERA ALBA, GLYCERYL BEHENATE/EICOSADIOATE, TALC, CYCLOPENTASILOXANE, PROPYLENE CARBONATE, SILICA, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, BARIUM SULFATE (CI 77120), ALUMINIA, PHENOXYETHANOL, FLAVOR/AROMA, BENZYL ALCOHOL, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, HEXYL CINNAMAL, HYDROXYCITRONELLAL. (+/-): MICA, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), BLUE 1 LAKE (CI 19140), YELLOW LAKE (CI 19140), RED 6 (CI 15850), RED 7 (CI 15850), RED 28 LAKE (CI 45410).


Opis: Konturówka Suede matte lip liner o kolorze SMLL27 Copenhagen:

"Pa, pa kremowe szminki! Żegnajcie błyszczące odcienie! Jedwabiste, matowe usta to absolutny must-have, a my mamy dla ciebie coś, dzięki czemu dobrze je pomalujesz: Suede Matte Lip Liner. Kredki dostępne są w szerokiej gamie odcieni stworzone zostały na bazie kolorów waszych ulubionych szminek - Liquid Suede Cream Lipstick, Suede Matte Lipstick, Matte Lipstick oraz Soft Matte Lip Cream. Każdy z odcieni rozprowadza się wyjątkowo gładko i stanowi idealną bazę dla tak uwielbianych matowych ust "

Skład konturówki:
PHENYL TRIMETHICONE, MICROCRYSTALLINE WAX / CERA MICROCRISTALLINA, HYDROGENATED COTTON SEED OIL, HYDROGENATED COCOGLYCERIDES, COCOGLYCERIDES, SYNTHETIC BEESWAX, COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX / COPERNICIA CERIFERA CERA, C-10-18 TRIGLYCERIDES, OZOKERITE, POLYETHYLENE, ALUMINA, POLYBUTENE, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, PARAFFIN, HYDROGENATED MICROCRISTALLINE WAX, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, TALC, PALMITIC ACID, BENZOIC ACID, TIN OXIDE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, HLORITE, DOLOMITE, BARIUM SULFATE (CI 77120), MANGANESIUM CARBONATE (CI 77713), PHENOXYETHANOL. (+/-): MICA, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), YELLOW 5 LAKE (CI 19140), YELLOW 6 LAKE (CI 15985), RED 7 (CI 15850), BLUE 1 LAKE (CI 42090), RED 22 LAKE (CI 45380), RED 28 LAKE (CI 45410), RED 30 LAKE (CI 73360), RED 33 LAKE (CI 17200), RED 36 (CI 12085), MANGANESE VIOLET (CI 77742). 



Zapach: szminki słodko waniliowy, konturówka - chemiczny

Konsystencja: pomadka jest kremowa, konturówka jest twarda nie czuć tego przy testach na dłoni,ale na ustach owszem, przez to tępo i nie przyjemnie się ją nakłada, ciągnie skórę ust.

Aplikator: standardowy, więcej o aplikacji we 'wrażeniach'

Kolor: konturówka choć nie oddaje tego zdjęcie świetnie scala się z pomadką, nie widać granic i w tej roli się sprawdza
sama konturówka 
płynna szminka i konturówka 
płynna szminka po wyschnięciu i konturówka


Trwałość: szminka nie jest zbyt trwała, ma satynowe wykończenie przez co krótko mówiąc nie zastyga do końca przez co odbija się np. na kubkach. Konturówką obrysowuje usta ponieważ ciężko dokładnie wyrysować je samą szminką. Nie wiem czy to kwestia aplikatora czy formuły,ale miałam dość poprawek,ale ciężko mi określić samą trwałość konturówki bo używam ją ze szminką. Natomiast konturówka nie łączy się z innymi produktami próbowałam ze szminką gosha i wyglądało to nie estetycznie ,nie wiem jakby sprawdziła się z innymi.

Wrażenia: to moje drugie opakowanie szminki co ciekawe pierwszą kupiłam szukając idealnego burgunda i choć okazała się mieć inny odcień pokochałam ją, nie przeszkadza mi,że nie jest zbyt trwała, ma niesamowicie gładką lekką formułę której nie czuć na ustach (zawdzięcza to wielu silikonom w składzie). Jest jeden mankament nie wiem czy była to kwestia przeterminowania pierwszego opakowania,ale w pewnym momencie kolor po nałożeniu zaczął samoistnie blaknąć (zapach,formuła była identyczna) działo się tak zarówno w warunkach domowych jak i na zewnątrz. Zmieniał się w taki zamglony dziwny kolor który wgl. mi się nie podobał z tego powodu się rozstaliśmy. Zobaczę jak będę przy tej sztuce, otworzyłam ją jakoś na wiosnę więc cały czas jest w terminie, wątpię,że ją zużyję, więc zobaczę jak się zachowa i wam o tym ppowiadomię ;)

Dostępność: drogerie nyx ,sklep internetowy ,douglas wycofał się ze sprzedaży kosmetyki nyxa stacjonarnie,tylko są jeszcze w necie 9można zamówić je przez internet i odebrać u nich stacjonarnie)

Cena: szminka 32zł/ 8ml  na promocji udało mi się ją dorwać za 24zł, konturówka  19zł/ 1g, mi udało się ją kupić za 15 zł.

Czy kupię ponownie? Obecnie nie planuję bo zakupiłam szminkę l'oreala o podobnym odcieniu. Konturówkę zdecydowanie nie przez nieprzyjemną aplikację.


wtorek, 17 marca 2020

Miss sporty fabulous kohl kajal eye pencil kredka do oczu recenzja

Opis:
"Fabulous Kohl Kajal Eye Pencil to wyjątkowa kredka do oczu stworzona przez markę Miss Sporty.
Wygodna forma kredki sprawia, że kosmetyk jest bardzo poręczny - idealny do damskiej torebki. Kremowa formuła łączy w sobie kolorowe pigmenty i wyjątkową trwałość.
Dzięki Fabulous Kohl Kajal Eye Pencil podkreślisz oczy.
Przy użyciu produktu od Miss Sporty stworzysz zarówno cienkie, jak i bardziej wyraziste - grubsze kreski.
Wysoka pigmentacja sprawia, że już jedno pociągnięcie pozwoli stworzyć perfekcyjne kreski.
Miękka konsystencja gwarantuje bezproblemową aplikację."



Skład:
HYDROGENATED PALM OIL, HYDROGENATED COCO-GLYCERIDES, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, TRIPALMITIN, TALC, PROPYLPARABEN, SILICA, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, LECITHIN, TIN OXIDE, GLYCERYL OLEATE, CITRIC ACID, [May Contain/Peut Contenir/+/-:IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), MICA, ULTRAMARINES (CI 77007), FD&C RED NO. 40 ALUMINUM LAKE (CI 16035), ALUMINUM POWDER (CI 77000), FERRIC AMMONIUM FERROCYANIDE (CI 77510), CARMINE (CI 75470)].

Kolor: biel

Zapach: bez

Konsystencja: miękka, łatwo sunie po skórze

Wrażenia: kupiłam ją do halooweenowych makijaży i sprawdziła się w większości z nich, w galaktycznym nie była zbyt widoczna,ale z tego co się później dowiedziałam to nie była wina samej kredki,a faktu,że w tym konkretnym lepiej było użyć białego eyelinera. Póki co nie używałam jej jeszcze do oczu.

Wydajność: ze względu,że się ja temperuje szybko jej ubywa

Dostępność:  rossmann czy hipermarkety

Cena: 9-11zł

Czy kupię ponownie? Póki co nie planuję,ale fakt,że miss sporty ma miękkie kredki do oczu na pewno się przyda, zawsze lubiłam tę markę,choć od lat nic od nich nie miałam ;)


sobota, 14 marca 2020

Maybelline facestudio róż 70 madison rose recenzja

Opis:
"Róż Mabelline Face Studio zapewnia świeży i naturalny rumieniec. Skoncentrowane pigmenty o drobnej strukturze doskonale stapiają się z cerą. Efekt można stopniować - od delikatnego, naturalnego do mocnego, wyrafinowanego w zależności od ilości nałożonych warstw.  Posiada płaskie, kompaktowe opakowanie rozsuwane na bok dla wygodnego używania w trakcie dnia."

Skład:
TALC, MAGNESIUM STEARATE, TRISOSTEARIN, PHENYL TRIMETHICONE, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPIDE, CAPRYLYL GLYCOL, ALUMINA, SILLICA, MEGNESIUM SILICATE, CALCIUM SODIUM BOROSILICATE, CALCIUM ALUMINIUM, BOROSILICATE, TIN OXIDE [MAY CONTAIN: MICA, CI77891/TITANIUM DIOXIDE, CI77491, CI77492, CI77499/ IRON OXIDES, CI77007/ ULTRAMARINES, CI75470/ CARMINE/ CI 15850/ RED 7 CI 45410/ RED 28 LAKE, CI 15985/ YELLOW 6 LAKE, CI77742, MAGNANESE VIOLET, CI73360/ RED 30 LAKE, CI 15850/ RED 6, CI19140, YELLOW, 5 LAKE, CI15850/ RED 7 LAKE, CI77400/ BRONZE POWDER, CI 42090/ BLUE 1 LAKE, CI45410/ RED 27 CI77163/ BISMUTH OXYCHLORIDE, CI77400/ COPPER POWDER, CI77000/ ALUMINIUM POWDER, CI77510/ FERRIC AMONIUM FERROCYANIDE, CI16035/ RED 40 LAKE, CI77510/ FERRIC, FERROCYANIDE).





Zapach: bez

Konsystencja: nie super kremowa, nie kredowa sucha, standardowa

Kolor: na niektórych zdjęciach przypomina fiolet,lecz w rzeczywistości to dziewczęcy matowy róż, co ważne można go dawkować i łatwo się blenduje.





Wrażenia: co tu dużo mówić zauroczył mnie jego kolor i fakt,że jest matowy w tamtym czasie nie szukałam błysku. Opis producenta naprawdę oddaje jaki jest.

Opakowanie: nie jest to kasetka z lusterkiem ma za to prześwitujące wieczko, łatwo się brudzi i mi wyłamało się zapięcie, ale reszta się trzyma więc można go wciąż używać.

Dostępność: drogerie z szafą maybelline m.in rossmann, hebe, natura i internet

Cena: 12-31zł

Czy zakupię ponownie? Jeśli będę szukała matu to całkiem możliwe,ale mam go jeszcze tyle,że ho ho ho

środa, 5 lutego 2020

Cienie glamshadows recenzja 3 kolorów: Wiśniówka, Musztardówka i błękitny burgund



Konsystencja: wiśniówka piaskowa, błękitny burgund bardziej kremowy, musztardówka sucha

Pigmentacja: wiśniówka i błękitny burgund wypadły lepiej przy jednym pociągnięciu niż musztardówka poniżej


Kolory:
musztardówka po dołożeniu cienia

błękitny burgund zaskoczył mnie pozytywnie,tak naprawdę nie miałam go w planach, zobaczyłam go na swatchach u Hani i wleciał do koszyka,co ciekawe z niego jestem najbardziej zadowolona,to nie spotykany piękny cień. 


nie podoba mi się jak musztardówka wygląda na oku,to nie jest ten odcień o który mi chodziło,bo ten sprawia,że okolica oka wygląda na chorą, mam wrażenie,że jest rozbielony


wiśniówka nie jest tym czego szukałam,ale podobają mi się jej bazowe kolory, dosłownie wolę ją celowo rozbledndować by wydobyć te barw. Polubiłam ją z czasem,choć nie o taki kolor mi wyjściowo chodziło.

Trwałość: ciężko mi się wypowiedzieć bo nie nosiłam ich solo, określiłabym że w porządku, dotrzymywały mi kroku aż do demakijażu,czyli tak jak być powinno.

Aplikacja: wiśniówka i błękitny burgund lepiej nakłada mi się palcem, musztardówka pędzlem.


Ogólne przemyślenia: cienie glamshadows są naprawdę fajnymi produktami w rozsądnej cenie, można znaleźć swoje perełki, firma ma też cienie bez talkowe oraz całą gamę innych produktów jak pędzle, turbo pigmenty czy paletki. Jedynym minusem dla mnie jest to,że póki co nie ma ich stacjonarnie, ale Hania wrzuca filmiki ze swatchami i bardzo starannie opisuje kolory.

Czy kupię ponownie? Jeśli coś wpadnie mi  w oko to owszem.


poniedziałek, 3 lutego 2020

misslyn quatro powder eyeshadow chocolate truffle - recenzja paletki

Opis:"Zestaw czterech specjalnie dobranych kolorystycznie cieni, które pozwolą stworzyć wyjątkowy makijaż oczu. Bardziej wyrazisty efekt makijażu można uzyskać aplikując cienie na mokro. Bezzapachowe."

Skład: nie udało mi się go znaleźć w internecie (nie ma go na opakowaniu).

Konsystencja: kremowa, przyjemna

Pigmentacja: 4,5/5

Kolory: widoczne niżej


Wrażenia: jest to jedna z moich ulubionych paletek, najjaśniejszego cienia używałam też jako chłodnego rozświetlacza sprawdzał się świetnie w tej roli. Używam wszystkich kolorów, można stworzyć ciekawy look wyłącznie z nich samych ,ale świetnie komponują się z cieniami innych marek. Posiadam tez wersję niebieską,z tamtej mniej korzystam i nie mam już od niej pudełeczka, przez nieudany eksperyment. Te cienie przeszły już trochę co widać,ale nie potrafię się z nimi rozstać są dla mnie niezastąpione. To smutna strata,że markę trudno u nas znaleźć (hebe się z niej wycofało) bo te paletki narobiły mi chrapki na ich inne kosmetyki, cenowo też wypadały na duży plus. co ciekawe to siostrzana marka droższej firmy Gosh.

Trwałość: wystarczająca

Opakowanie: plastikowe prześwitujące,niestety średnio trwałe moje ma popękany element łączący nakładkę z podstawą, da się je połączyć,ale trzeba pamiętać o tym,że po otwarciu są to 2 oddzielne części.

Dostępność: osiedlowe drogerie, kiedyś tez hebe, teraz internet

Cena: 28zł /4x1,25 g

Czy zakupię ponownie?  Gdyby nadarzyła się taka okazja to owszem

niedziela, 2 lutego 2020

MUA Luxe Velvet Lip Lacquer Matowa Pomadka Do Ust W Płynie Splash - recenzja


Opis:
"Długotrwały lakier do ust o matowym wykończeniu.Wysoka pigmentacja pozwala na osiągnięcie wyjątkowego makijażu ust. Szminka bardzo łatwo się aplikuje i długo pozostaje na ustach. Produkt zamknięty w eleganckiej matowej buteleczce."






Skład:
Isododecane, Cyclopentasiloxane(and)Trimethylsiloxysilicate, Hydrogenated Styrene/Isoprene Copolymer, Cera Alba, Silica Dimethyl Silylate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Tocopheryl Acetate, [+/- CI 77891, CI 42090:2, CI 77499, CI 77491, CI 77492, CI 15850, CI 15850:1, CI 19140, Fragrance, Flavour] źródło
Konsystencja: standardowa przy płynnych pomadkach

Aplikator: pod spodem

Zapach: owocowy

Kolor: Splash, widoczny na zdjęciach
od razu po nałożeniu

po wyschnięciu

Działanie: kupiłam równocześnie kolor "Firecracker" który krótko po testach oddałam kuzynce. W obu przypadkach sytuacja jest taka sama. Pomadki mocno wpijają się w usta, bardzo je na nich czuć (po wyschnięciu również) do tego wysychają na ten potwornie suchy ściągający usta mat. Są długo trwałe. Najlepiej zmywać je olejem, najłatwiej wtedy schodzą.


Opakowanie: plastikowe przypominające zaszronione szkło

Pojemność: 6 ml

Dostępność: sklepy internetowe

Cena: 15 zł

Czy kupię ponownie? Nie

niedziela, 4 sierpnia 2019

wibo cienie do powiek viva a viva i zmalowana #mychoice recenzje

O współpracy wibo z Karoliną i Marty dowiedziałam się jakoś przez przypadek, Karolinę kiedyś oglądałam, Martę jeszcze teraz czasem też. Zdziwiło mnie to bo obie dziewczyny kojarzyły mi się z markami z wyższej półki cenowej. Mi samej marka wibo kojarzy się z łatwo dostępnymi, tanimi kosmetykami, często tworzą odpowiedniki innych droższych marek. Szczerze mówiąc chyba nie miałam nigdy nic od wibo, raz kupiłam korektor w pisaku,ale w końcu go nie używałam (po prostu przestałam używać korektorów w tamtym czasie). Sama współpraca jakoś mnie mocno nie zainteresowała,ale tak spojrzałam na kolory cieni i to mnie ujęło. Sam pomysł na możliwość kupna 2 małych cieni uważam za wielki plus bo np. ja nie kupiłabym pełnej paletki gdy interesują mnie z niej 2 czy 1 kolor, a tak każdy może znaleźć coś dla siebie. Od kilku dobrych miesięcy poszukiwałam cienia o kobaltowym odcieniu, przejrzałam masę stron, nawet 1 kupiłam niestety okazał się ciemniejszy niż na zdjęciach i do tego współpraca okazała się trudniejsza niż przypuszczałam,ale o szczegółach dowiecie się z innego postu. Dlatego gdy go zobaczyłam, po prostu musiałam go mieć. Cena regularna 13 zł (za 2 cienie) również przemawiała za jego kupnem. U Karoliny natomiast upatrzyłam komplet 4.Mistery zainteresował mnie fioleto-niebieski ponieważ rożnie był opisywany, choć fioletów praktycznie nie używam ten odcień miał w sobie coś wyjątkowego, ciepły żółty też by mi się przydał bo niestety ten z glamshadows nie podoba mi się na oku.


I tu zaczęła się zabawa w chowanego,bo cienie miały wyjść od kwietnia cokolwiek miało to znaczyć, może było to naiwne,ale byłam 1 kwietnia w rossmannie (szczerze nawet nie poszłam tam specjalnie po prostu mijałam nie było, pomyślałam ok jest jeszcze wcześnie. Potem w rożnych dniach, na początku ,w środku miesiąca w sumie zwiedziłam 6-8 Rossmannów w przeróżnych dzielnicach podobnie nie jechałam po cienie po całym mieście po prostu byłam w okolicy załatwiając inne sprawunki. w niektórych Rossmannach była część kolekcji #mychoice np. cienie pojedyńcze, w innych pozostałe kolory współpracy i dowiedziałam się,że wibo nie jest w każdym Rossmannie (w jednym jej nie prowadzili). Pierwszy dorwałam jakoś w połowie kwietnia duet od Zamlowanej 2.Indigo Bunting, cienie Karoliny dopadłam dopiero w maju. Na instagramie dowiedziałam się,że nie byłam sama w tych poszukiwaniach wiele dziewczyn błąkało się po mieście w poszukiwaniu tej kolekcji/kolaboracji. Jeśli dotarliście do tej części w której będę rzeczywiście omawiać cienie bardzo gratuluję,bo nie planowałam się tak rozpisać ;)

wibo&zmalowana #mychoice - 2.Indigo Bunting

Skład:  Talc, Mica, Ethylhexyl Stearate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Caprylic/Capric Triglyceride, Magnesium Stearate, Calcium Aluminum Borosilicate, Caprylyl Glycol, Calcium Sodium Borosilicate, Phenoxyethanol, Silica, Hexylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Tin Oxide, Hydrolyzed Collagen, Hydrolyzed Silk, Maltodextrin, CI 77891, CI 74160, CI 42090.
Skład dostępny jest na stronie wibo,nie ma go na opakowaniach wkładów

Konsystencja: oba cienie są niesamowicie gładkie,wręcz jedwabiście (podejrzewam,że to zasługa jedwabiu który jest w składzie), trochę się pylą przy nakładaniu pędzelkiem,ale ja robię oczy na początku potem ścieram to co się osypało więc nie jest to dla mnie duży mankament. Aktualizacja: kobaltowy cień zaczął się scalać tworzyć twardsze miejsca co czuć zwłaszcza przy nakładaniu cieni palcem i widać na powyższym zdjęciu.

Pigmentacja: jaśniejszy smerfowo-syrenkowy cień na duży plus powiedziałabym takie 4/5 ,zobaczycie na swatchach takie jednorazowe pociągnięcie wypada w porządku, natomiast kobalt gorzej,ale nie beznadziejnie, tak średnio (przy jednorazowym pociągnięciu).

przy większej aplikacji cienia kobaltowego -ciemniejszego

Kolory:  idealny odcień kobaltu jakiego szukałam, smerfowo-syrenkowy też jest piękny mam już podobny z inglota.

Trwałość: tutaj jest największy mankament w obu kompletach, cienie po prostu blakną kolor się rozmywa,nie wiem czemu się tak dzieje. I to nie po jakiś 8-10h ale nie patrzyłam na zegarek, tak gdzieś po godzinie zaczyna blednąć, jeszcze póki ktoś bierze ze sobą cienie itd w drogę  i będzie to poprawiał i nie będzie mu to przeszkadzało,ja do tych osób nie należę, noszę podręczne kosmetyki,ale raczej jeśli nie zdążę się pomalować w domu niż miałabym poprawiać makijaż oka co godzinę.  Testowałam je zarówno w upalne jak i po prostu ciepłe dni i efekt był ten sam, zrobiłam test na dłoni i one w warunkach domowych zachowują się identycznie

Opakowanie: posiadam wkłady które niestety nie są magnetyczne (na co skrycie liczyłam) bo nie wejdą do magnetycznych paletek,nie posiadają też wieczek tylko plastikowe osłonki, spotkałam się z gorszymi opakowaniami wkładów (czyt.nabla) więc bez szału i be tragedii.

Dostępność: drogerie Rossman

Cena: 12,99 zł

wibo& viva a viva #mychoice - 4 mistery
Skład:
Mica, Talc, Silica, Zinc Stearate, Lauroyl Lysine, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Ethylhexyl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Tocopheryl Acetate, CI 77891, CI 77510, CI 15850, CI 45410.
Skład dostępny jest na stronie wibo,nie ma go na opakowaniach wkładów

Konsystencja: oba cienie/komplety są niesamowicie gładkie,wręcz jedwabiście, (podejrzewam,że to zasługa jedwabiu który jest w składzie) trochę się pylą przy nakładaniu pędzelkiem,ale ja robię oczy na początku potem ścieram to co się osypało więc nie jest to dla mnie duży mankament.

Pigmentacja: cień żółty na duży plus powiedziałabym takie 4/5 ,zobaczycie na swatchach takie jednorazowe pociągnięcie wypada w porządku, natomiast fiolet gorzej,ale nie beznadziejnie, tak średnio (przy jednorazowym pociągnięciu). to podobna sytuacja jak przy komplecie zmalowanej.
jedno pociągnięcie z mniejszą ilością cienia


Kolory: ciepła żółć jest dla mnie ideałem żółci,nie jest za ciepła taka akurat, nie wyglada na oczach niezdrowo, fiolecik bo jednak okazał się fioletem nie błękitem jest równiez niezwykły, nie spotkałam jak dotąd takiego koloru jako cień, jest prześliczny i mówi to osoba która nie jest fanką fioletów na oczach ;)


Trwałość: tutaj jest największy mankament w obu kompletach, cienie po prostu blakną kolor się rozmywa,nie wiem czemu się tak dzieje. I to nie po jakiś 8-10h ale nie patrzyłam na zegarek, tak gdzieś po godzinie zaczyna blednąć, jeszcze póki ktoś bierze ze sobą cienie itd w drogę  i będzie to poprawiał i nie będzie mu to przeszkadzało,ja do tych osób nie należę, noszę podręczne kosmetyki,ale raczej jeśli nie zdążę się pomalować w domu niż miałabym poprawiać makijaż oka co godzinę. Testowałam je zarówno w upalne jak i po prostu ciepłe dni i efekt był ten sam, zrobiłam test na dłoni i one w warunkach domowych zachowują się identycznie.

Opakowanie: posiadam wkłady które niestety nie są magnetyczne (na co skrycie liczyłam) bo nie wejdą do magnetycznych paletek,nie posiadają też wieczek tylko plastikowe osłonki, spotkałam się z gorszymi opakowaniami wkładów (czyt.nabla) więc bez szału i be tragedii.

Dostępność: drogerie Rossman

Cena: 12,99 zł

Podsumowując: kolory przepiękne, konsystencja zaskakująca dobra w większości, niestety trwałość jest jaka jest co nie powiem spowodowało,że rzadko po nie sięgam bo najzwyczajniej szkoda mi mojej własnej pracy która samoistnie zanika. Mam słabość do fioletu,ale to w sumie tyle bo efekt który uzyskuje jest krótki. Na początku zastanawiałam się jeszcze nad pomarańczami,ale w tej sytuacji nie zamierzam inwestować kolejnej gotówki,jak i tak nie mam co zrobić z tymi które posiadam.