Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOOD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOOD. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lipca 2015

Szpilki w śniegu przedstawiają

Nie wiem czy ktokolwiek zwrócił uwagę,ale od jakiegoś czasu prowadzę drugiego bloga, nadal nie jest to pamiętnik jeśli ktoś zapyta. Jest również o zainteresowaniach tyle,że nieco bardziej personalnych? Raz czy dwa opublikowałam tu swoje twory,aż w końcu za namową kilku osób przeniosłam je na razie częściowo tam. Recenzuję miejsca które w jakiś sposób mnie zaciekawiły , robię tutoriale rysunkowe i czasem pisze o tym co mnie zastanawia czy denerwuje ;P dla chętnych umieszczam link i kilka zdjęć na zachętę;)

ścienna lama ktora jest niesamowicie prosta do wykonania



jak krok po kroku narysować księżyc?


przybliżenie jednej z ukochanych postaci. Zgadniecie  kto to?

pierwsze podejście do galaktycznego nieba na papierze

ukochane kości

piątek, 14 lutego 2014

Jak cieszyć się walentynkami będąc singielką?

To już dzisiaj 14 luty, dzień zakochanych par, kartek w serduszka, trzymających się za łapki misiów i co wam tylko przyjdzie wam do głowy myśląc o walentynkach. Z góry przepraszam was,że post ukazał się o tak późnej porze,dzisiejszy dostęp do internetu miałam ograniczony,a ostatni tydzień był pełen nieoczekiwanych zwrotów i tak na dobrą sprawę większość postu tworzyłam dzisiaj. W przyszłości postaram się lepiej to organizować,mam nadzieję,ze mimo wszystko docenicie moje starania ;)

To jedno z tych świąt które przynosi czasem więcej tarapatów niż uciechy. Pomijając fakt,że to fantastyczny okazja do komercji na wielką skalę.  Podobnie jak 'Tłusty Czwartek' z jednej strony zdrowy sposób życia/odżywiania się,z drugiej te wszystkie pyszne słodkości kuszące nas zza lady.

Jednak to 'Walentynki' maja większy rozgłos na całym świecie, w niektórych krajach obchodzi się je wyjątkowo specyficznie,ale nie o tym chcę wam opowiadać. Jak sam tytuł mówi, post ma charakter poradnika, jak nie tyle przetrwać ten dzień co równie cieszyć się z niego będąc singlem.

Przyjęło się,że to święto związków,jakby nie było to święto miłości. Więc dlaczego by nie celebrować przyjaźni ,czy bycia szczęśliwym potrafiąc kochać? Nie tylko innych,ale również siebie,zaakceptować to jacy i kim jesteśmy,cieszyć się będąc sobą,nie musząc udawać kogokolwiek innego? Kochając fakt,że mamy swoje pasje i czerpiemy z nich jak najwięcej? W pędzie życia, będąc manipulowanym, przez media zapominamy o mogłoby się wydawać takich niuansach/oczywistościach, które wcale nimi nie są. To ważne rzeczy o które tak po prostu nam umykają, w takim dniu jak ten warto sobie o tym przypomnieć.

Nie musimy mieć drugiej połówki, by obchodzić ten dzień. W gruncie rzeczy wgl. nie musimy 'czcić' tego dnia. Przez dłuższy czas moje podejście wyglądało mniej więcej tak. I nie miało to nic wspólnego z moim statusem bycia czy nie bycia z kimś:

Jak  cieszyć się z walentynek w 2014 ? 

1. Przede wszystkim wszystko zależy od waszego nastawienia, jeśli wstając z łóżka stwierdzicie ,że będzie to okropny dzień, będziecie mieli utrudnione zadanie jak nie przekreślone z góry.


2. Może moi stali czytelnicy kojarzą mój śniadaniowy problem nie tak dawno aktualny, już we wrześniu zeszłego roku  pochwaliłam sie wam wytrwaniem temu postanowieniu i powiem,wam ,że nadal się trzymam! Co to ma wspólnego z Walentynkami? Dobre śniadanie na dobry start !


3. Nie zapomnijcie to piątek,po którym czeka nas weekend !
 

4. Na dokładkę za weekendem czeka czas ferii !


5. Po pożywnym śniadaniu i przyjęciu wiedzy o długich 2 tygodniach laby ,czas jakoś zaplanować dzień. W walentynki można natknąć się na przeróżne promocje zwłaszcza w przemyśle gastronomicznym, może obiad na mieście? Z przyjaciółkami? A może kawa i dłuugie pogaduchy ? 


6. Korzystajcie z zimy póki jeszcze z nami jest. Choć nie wszędzie śnieg za oknem,to mamy lodowiska, trochę ruchu nikomu nie zaszkodziło zwłaszcza w dobrym towarzystwie! 


7. Coś dla łasuchów. Wykorzystując czerwoną obwódkę wokół liczby 14 w kalendarzu, zabierzcie się za pieczenie/gotowanie, sprawdzi się zarówno jeśli zamierzacie spędzić ten dzień tylko z sobą  czy też nie.


8. Coś dla wielbicieli świętego spokoju - dobra książka,dobra na wszelkie zmarnienia,smutki,ale również do celebrowania chwil ;] 

9. Nie zapominajmy,że to również dzień pracy/szkoły ogółem obowiązków,nie każdy ma czas czy energię by wyjść i spotkać się z bliskimi mu osobami/czy spędzić dzień tak jakby chciał,w domowym zaciszu można równie miło spędzić czas, najnowszy odcinek ulubionego serialu czy długo odkładany seans filmowy zawsze poprawia humor ;) 

10. Czy nie najlepszym pomysłem jest spędzenie dnia na rozpieszczeniu samych siebie,zakupy? A może domowe spa? 


Jak ja spędziłam walentynki? Na koleżeńskich pogaduchach przy kawie, pieczeniu niesamowitego ciasta, długiej rozmowie która uświadomiła mi tak wiele oraz na dobre zakończenie najnowszy odcinek ostatnio oglądanego serialu. A jak wy spędziliście Walentynki?


wtorek, 21 stycznia 2014

Zajęcia po świąteczne - migawki ze słodkościami w roli głównej

W czasie świat udało mi się uchwycić co nie co zarówno z przysmaków czy upominków, nie jest tego za wiele,ale myślę, że warto się podzielić ;)

o tło się nie postarałam,nie co nie świąteczny wystrój z tego co pamiętam to były jeszcze 2 dni do wigilii ;)



Na początek jak przystało,słodkości w te święte nie było ich wiele zaledwie 2 ciasta. Jedno moje z przepisu muffinki z bloga dream-about-muffins ,a konkretnie tarta czekoladowa z kawowym mascarpone oraz w mojej wariacji z borówkami zamiast truskawek. Drugie mamine: ananasowiec,na biszkopcie z bezą kokosową ;)

może nie prezentuje się jak ciasto z wystawy,ale tak smakuje ;)

Myślałam, gdzie o nich napomknąć i je wam pokazać. I stwierdziłam,że czemu nie tutaj? Nie wiem,czy wspominałam,że jeszcze przed świętami udało mi się upolować kilka silikonowych forem w całkiem okazyjnych cenach wszystkie w empiku. Tuż po świętach postanowiłam je wypróbować i takie są efekty tych "prób" ;)


Foremki są bardzo proste w użyciu, łatwe w umyciu choć gwiazdki są bardziej problematyczne przez drobne wzorki ,to kwestia odmoczenia anim resztki ciasta zaschną,planuję używać je w bardziej plastycznych celach zważając na dość cienki silikon z którego są wykonane ;)

zdjęcie nie uchwyciło środka z kawałkami czekolady


Po świętach mieliśmy nie tylko słodkości,sałatki czy zapewniony tygodniowy obiad,lecz również sporo zajęć w tym nowości czytelnicze :

A będąc zainspirowaną nie co odmiennym od codziennego widoku nieba, które zaraz wam przedstawię wymyśliłam coś takiego:
Zależnie od światła nasycenie koloru jest różne i patrząc teraz widzę małe podobieństwo do efektu który miałam na myśli stworzyć,ale to taka próba ;)




Na koniec pochwalę się notesem-sdresownikiem za ok.12 zł w ślicznej vintage aksamitnej oprawie z empika ;)  



piątek, 13 grudnia 2013

Grudniowe nabytki !

Jeszcze w listopadzie, zrobiłam małe internetowe zakupy korzystając z dnia darmowej wysyłki i uzupełniając zapasy na promocjach. Uprzedzam,że kosmetyki są pomieszane jeśli chodzi o konkretne sklepy/paczki. Co tym razem zakupiłam ? Wszystkich zainteresowanych zapraszam do oglądania :

dzisiejsza paczka ;]

pielęgnacja: olej kokosowy z henną VATIKA, kojący krem do skóry tłustej BANDI, pianka zmywająca kremy BB MISSHA kremowa latte z zieloną herbatą ;]   

bardzo popularne wśród blogerek masełko NIVEA ,jestem ciekawa czy rzeczywiście jest warte uwagi bo jak dotąd balsamy do ust tej marki się u mnie nie sprawdzały.


Wspólne zdjęcie (masełko nivei się powtarza,ale dla waszej informacji posiadam jedno pudełeczko) ostatnio zebranych próbek od lewej: TONY MOLY Floria dwufazowe serum do twarzy, TONY MOLY krem CC pod nim miły upominek od sklepu internetowego SACHI mydełko z olejkiem pomarańczowym :} Następnie  BANDI krem z kwasem migdałowym; krem odmładzający na dzień; krem wyrównujący koloryt.

paletka TECHNIC, balsam do ust o zapachu marakui BOMB COSMETICS


Oraz na osłodzeni wam wieczoru moja mikołajkowa paczka ;]

czwartek, 12 grudnia 2013

Obiecany lecz spóźniony post czyli ostatki listopada ;]

Przy wpisie So good to be here! obiecałam,że umieszczę jeszcze post ze zdjęciami z listopada choć je gromadziłam,kasowałam i modyfikowałam nie udało mi się zamieścić ich w porę dlatego przedstawię wam je dziś i choć tego nie planowałam ich główną tematyką jest jedzenie ;] Myślę,że to żadna strata gdyż listopad nie mógł się pochwalić słoneczną pogodą itp.
 Za to listopad obfitował m.in w chwiejną pogodę, wieczory filmowe, kosmetyczne zakupy, zmienne nastroje i o jak widać kulinarne specjały w dużej mierze nie spod mojej ręki,lecz były obecne.
ulubione obiady czyli spaghetti, kurczak curry i żeberka 


zabawa nowym komórkowym aparatem; gra świateł, życiowe motto FRUGO, 'szarlotka' z wiśniami i niespodziewany rozkwit orchidei na moim parapecie ;]


śniadanie mistrzów ; bardzo pożywne tosty odkryte dzięki blogowi : wstawaj śniadanie gotowe!

wtorek, 19 listopada 2013

So good to be here czyli Jesień w zdjęciach

Przyznam,że ostatnio naprawdę rzadko tu zaglądałam. Czasem jedynie na chwilę by poprawić literówki czy zacząć nowy post,ale długo się z każdym imam i prawie żadnego jeszcze nie wstawiłam. Rutyna wkrada się do mojego umysłu szczególnie na jesieni,a tym razem blog zszedł na trzeci plan z całkiem nie oczywistych powodów. Stąd pomysł by jednak trochę przybliżyć wam miniony czas w zdjęciach. To również (od pewnego momentu i tylko poprzez niektóre fotografie na cześć nowego telefonu który spełnia swoją podstawową funkcję :dzwoni! ). Nie jest tego za dużo i postaram się by do końca listopada pojawiły się mash up-y kolejnych dni, bo ta jesień jest wyjątkowa. Sama się sobie dziwię pisząc to,dotąd znienawidzona pora roku,z którą kojarzyło mi się to co najgorsze dziś celebrowana? Kto by pomyślał. Życie jest zaskakujące ;]

Na początek październik wydaje mi się,ze mimo mojego podziału zdjęć do kolażu gdzie nie gdzie schowały się opiłki września ,ale obydwa ucztowały w słodkie okazje na domowe ciasta,ciche imprezy i poranne kawy z przyjaciółmi. Były i mniej szczęśliwe momenty,ale udało się je przegonić,kawałek ciasta potrafi zdziałać cuda ;) 


I listopad obfitujący w wieczory spędzone na pogawędkach z "O" ,obserwacje centrum miasta, przypadkowych szkicach, słodkich niespodziankach i zakupem butów ;] 

A jak wy spędzaliście ostatnie miesiące? Co przeważało tej jesieni? Piszcie ;] 

niedziela, 15 września 2013

Dieta, zdrowie i czekolada czyli ekstremalna wersja Życiowego poradnika vol.1


Ostatnio KTOŚ powiedział mi ,że się odchudza. I tak naprawdę to główny wątek dzisiejszych pocieszycieli, ale nie w tym znaczeniu o jaki myślicie. Nie wspieram diet, sama nie mam takiej potrzeby,a moi przyjaciele na pewno wybili mi to z głowy ;] Zdrowa dieta i rozsądna,nie jest czymś czego nie toleruję, ale myślę,że jednak obecny czas nie jest najlepszy na te eksperymenty,dlatego notka ma kogoś uświadomić ;] 

Staram się jeść zdrowo ,o ile to możliwe. Okres wiosenny sprzyja trzymaniu się tego postanowienia, natomiast w czasie późnej jesieni i zimie jest o wiele mniejszy zasób świeżych produktów i choć pomysłów mi  brakuje trudno jest je zrealizować. 

stali czytelnicy oglądając Brunch Ga-in zamieszczony w poprzedniej notatce na pewno przyuważyli tę scenę,która mi również nie uszła ;] 

Ostatnio każdego wieczoru piję kakao lub czekoladę zamiennie,aby jednak czuć różnicę. Ponad to zamiast zimnych napoi, przyszedł czas na herbaty .Wieczory stają się dłuższe, dni ponure i zimniejsze. A mój pokój wciąż taki sam. Kolorowy i ciepły, mnóstwo papierów i ołówków szuka swojego miejsca, zaczęte i nieskończone prace, przewertowane 1000 razy książki, od dawna nie używana paleta z zaschniętą czerwoną akrylą na wierzchu , wiecznie włączone głośniki i lekko zakurzony budzik,a w najdalszym kącie tlą się marzenia.



Nie wiem czy pamiętacie,bo post ukazujący podobne fotografie pojawił się u MNIE miał zachęcić was i mnie do spożywania porannego śniadania. Nie pochwaliłam się wam,ale przez te kilka miesięcy naprawdę się tego trzymałam, bardzo rzadko zdarza mi się je pominąć i w sumie jestem z siebie dumna.
Autorką tych zdjęć jest Camilla Sundberg

A jakie jest wasze podejście do diet , odchudzacie się, widzicie efekty i czy trzymacie się diet? A może jesteście na stanowcze nie? Heh podzielmy się doświadczeniami ;]