Było o artystycznych tłach, więc dziś trochę o 'opowieściach' przedstawianych właśnie w teledyskach. Ta forma jest jedną z najczęstszych i mam wrażenie,że najbardziej popularną wśród internautów zarówno w Korei jak i poza jej granicami,często można napotkać dyskusje na ich temat i ich interpretację. I mała uwaga by nie pomylić dwóch pojęć w tym poście zamieszczę listę utworów z wyreżyserowaną treścią zwaną mini dramami, nie chodzi tu o ścieżki dźwiękowe z prawdziwych koreańskich/japońskich dram.Ok to zaczynamy ;]
IU - THE STORY ONLY I DIDN'T KNOW
(Zmieściłam wersję z polskimi napisami,która bardzo pomaga w dialogach)
T-ARA - CRY CRY i LOVEY DOVEY
Oba MV tworzą jedna zwartą historię to również często wykorzystywany trik pt "gdy obejrzysz drugie dowiesz się końca tej historii!" .Jedynym minusem tej taktyki uważam brak jakiejkolwiek informacji o kolejności ,to szczególnie utrudnia sprawę gdy ktoś nigdy wcześniej nie spotkał się z taką formą 'promocji'.
T-ARA - DAY BY DAY i SEXY LOVE
O tych videach wspominałam przy okazji recenzji jednego z albumów t-ary TUTAJ .
2PM ft. Yoon EunHye - TIK TOK
Ciekawostka jest fakt,że zarówno piosenka jak i MV zostały zrealizowane jako formę promocji piwa.
2AM - I DID WRONG
Jako ciekawostkę podam,że oficjalny kanał chłopaków wypościł nie co skróconą bodajże 3 minutową wersję i dużo osób w tym również ja nie miała pojęcia o pełnej wersji ;]
IU - YOU&I
Piosenka promującą album "Last Fanstasy" została wydana w dwóch MV w dwóch wersjach językowych: koreańskim i japońskim.
BROWN EYED GIRLS - CLEANSING CREAM
BROWN EYED GIRLS - KILL BILL
EPIK HIGH - FAN
BIG BANG - HARU HARU I LIES
Tym nie co drastycznym akcentem zakończę ten post,zastanawiam sie nad dalszymi postami w tej kwestii, jak wam się podoba ten pomysł ? Czy macie inne przykłady tej formy MV ? Zapraszam do komentowania ;]
Dzięki mojemu zainteresowaniu Azją odkryłam pewien sposób na malowanie ust. Ku temu powstało wiele produktów nazywanych tintami. Co kryje się za tym pojęciem? Jest to pigment koloru często o owocowym zapachu zazwyczaj smak jest gorzki w każdym razie to nie smackersy , który ma za zadanie długo utrzymywać swój kolor na naszych ustach. Przykuwa nie tylko swoim kolorem,ale również swoją formą od pędzelków z buteleczką przypominających buteleczkę z lakierem do paznokci po mini tubkę farby prosto ze sklepu plastycznego. Produkty które przedstawiam pochodzą z Korei (3 pierwsze są marki Tony Moly, tubki są z firmy Sleek co ciekawe farbki można ze sobą łączyć ,dzięki czemu wasz makijaż przybierze jeszcze bardziej oryginalnego wyglądu tworząc indywidualne odcienie kolorów. są dostępne w drogeriach internetowych,ale jeśli ktoś jest zainteresowany,ale nie chce wydawać większych pieniędzy może zakupić tinty polskich marek np. Bell. Osobiście nie przepadam za tą nią,ale wybór należy do was.
Efekt gradientowych ust można uzyskiwać na różne sposoby. Azjatycki ma na celu podkreślenia tylko 2/3 dolnej wargi . Intensywność dobieramy sami wedle uznania i ilości która nakładamy na usta jak na zdjęciu :
Osobiście pokochałam ten efekt i jest stałą częścią mojego codziennego make-up, początkowo zamierzałam zakupić tinty od Toly Moli ,z powodu utrudnień wysyłkowych i innych zakupów internetowych postanowiłam trochę rozejrzeć się w temacie: poszukać innych marek i zaobserwować minimalne stawki. W czasie tych poszukiwań które swoją drogą cały czas trwają, zaczęłam sama sporządzać gradient lips bez tintu. Jest to tańsza opcja z kosmetyków które zawsze mam w domu,minusem jest długość utrzymania, ale warto spróbować i wyśrubować Wszystko zależy od waszych kosmetyków i waszych upodobań.
Jak wykonać gradient lips bez zakupienia tintu?
Potrzebne nam będą :
- fluid bądź krem BB w moim przypadku to Skin79 Lovely Girl BB Cream (niedługo naskrobię o nim parę słów)
- szminka o wybranym kolorze (ja użyłam Rossetto Milano Red Deborah nr. 8 SPF 15 )
- dodatkowo można użyć błyszczyk najlepiej z lekkim połyskiem (ja wybrałam Bodyshop strawberry balm)
Najpierw posmaruj usta fluidem/ kremem BB. Następnie nałóż np. pędzelkiem tylko na środkową wewnętrzną stronę dolnej wargi szminkę do 2/3 objętości . Wklep opuszkami palców na całej dolnej wardze. Na koniec nałóż błyszczyk. Jak am się podoba?
Już dawno natknęłam się przypadkowo na filmiki przeróżnych japońskich specjałów zestawów słodyczy instant. Brzmi obco, lecz w Japonii to bardzo popularna forma słodyczy. Osobiście nie jestem fanką degustacji gdyż jest to czysta chemia. Z mojego punkt widzenia jest to kilka torebek z różną zazwyczaj kolorową zawartością która w kontakcie z woda zmienia swój stan skupienia. Idąc zgodnie z instrukcją rozrabiając więcej tych specyfików ; mieszając je ze sobą, odpowiednio formując otrzymujemy produkt gotowy do spożycia:
Wynik jest często bardzo obiecujący , szczerze powyższe ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie. Oprócz deserów: lodów, ciast, babeczek, żelek, wat cukrowych. Mamy zestawy niczym prosto z okienka McDrive , czy nawet suchi. Dużą uwagę szczególnie najmłodszych konsumentów przyciągają wielobarwne uśmiechające sie na półce opakowanie, sami spójrzcie:
Szczerze powiem,że ich zawartość nie jest juz tak kolorowa:
Na opakowaniu znajdiemy kolorową instrukcję jak poniżej :
Przyznam,że niektóre procesy zachodzące podczas przygotowań są interesujące:
Wyniki pracy z początku wyglądają następująco:
A końcowy efekt :
Zestawy są przeróżne, jak już wspominałam ,na poniższym obrazku możecie spojrzeć na kilka efektów:
Wszystkie produkty są jadalne,a co ciekawe są jeszcze inne zestawy tej marki które przypominają z wyglądu słodycze albo inne smaczne jedzonko ,a tak naprawdę są to gumki do ścierania zobaczcie sami:
Oprócz Kracie jest jeszcze więcej marek które proponują takie przyrządzanie słodkości, ale trzeba uważać,nie wszystkie są jadalne np. marka konapun proponuję piękne dla oka słodkości i dania,ale nie nadają się do spożycia choć przyznajcie wyglądają słodko:
Ostatnio zaczęłam interesować się różnorakimi kuchennymi gadżetami. Poniższe pochodzą prosto z Japonii przez przypadek wpadłam na kilka filmików ze specyfikami z myszką Miki oraz Mimi. Obie postaci przywracają mi uśmiech na twarzy, kochałam Mimi nosiłam broszki i pierścionki z jej podobizną . Uśmiałam się jak zobaczyłam czego to Japończycy nie wymyślą :
Od tosterów po opiekacze
wycinarki do przeróżnych rzeczy od chleba do ryżu ,na mięsie kończąc
Dwa powyższe zdjęcia przedstawiają dostępne na rynku amerykańskim opiekacze i przeróżnego zastosowanie szczypców czy wycinarek i foremek
Patelenki od jajecznicy po naleśniki
Przeróżne formy od babeczek po pieczywo czy sery ,a nawet warzywa. Do tego mini Mickey jako solniczka ;]
To zestaw którego zastosowanie nie jest mi do końca znane, na YT jest kilka filmików o tym specyfiki,obejrzałam 1,ale pomimo tego nie jestem przekonana.
Poniżej filmik przedstawiający przykładowe użycie kilku gadżetów ( wycinarek i foremek):
Jak wam się podobają, japońskie wydanie specjalne dotyczące kuchennych 'rewolucji' ? Ja żałuje ,że nie było takich rzeczy u nas kiedy opiekowałam się braćmi by namówić ich do zjedzenia warzyw =.= .A te wkładane uszki i odbicie twarzy z filmiku mnie tak rozbawiło. To takie nie nasze i takie pociągające ;] Nie wyobrażam sobie,żeby ktokolwiek trudził się tak by przygotować dobre nie tylko dla zołądka ,ale też dla oczu śniadanie. Szkoda,że nie można tego u nas zdobyć,przynajmniej z polskich stron. Osobiście nie wiem czemu obawiam się korzystania z zagranicznych stron w tym popularnego ebay-a. Radzę sobie bez niego i jest ok ;]
1 Litr No Namida to japońska drama składająca się z 11 odcinków trwających ponad 1 h każdy. Dwa lata później został nakręcony 1 odcinek specjalny. Powstała w 2005 roku , na podstawie pamiętników Ayi Kitou o tym samym tytule ( pisałam o niej TUTAJ ). Odwórczynią Ayi jest Erika Sawajiri, młodszą siostrę Riko Narumi, przyjacielem jest Ryo Nishikido wcielający się w postać która została dodana do serialu, jako spełnienie marzeń Ayi Kitou która nie przeżyła takiej relacji.
Natknęłam się na nią przypadkowo i dopiero przy końcowych odcinkach dowiedziałam się,że to drama na podstawie prawdziwej historii. Byłam wzruszona w czasie jej oglądania i po seansie. To niezwykła historia którą powinien obejrzeć każdy. To prawdziwa ,pouczająca,a jednocześnie tak odważna historia zaledwie 15 letniej dziewczyny.
Historia opowiada o wspomnianej Ayi Ikeuchi (zmieniono nazwisko) z pozoru normalnej nastolatki, która zaczęła naukę w wysmażonym liceum. Szczęśliwa ,nie spodziewa się dramatu który zaraz się rozpocznie. U Ayi wykryto nieuleczalną ataksje rdzeniowo-móżdżkową , choć początki zdają się niewinne ,to niebezpieczna choroba która po latach doprowadza do śmierci na skutek komplikacji. Początkowo najbliżsi ukrywali chorobę, by jej nie martwić,ale z czasem dziewczyna zaczęła się domyślać ich nadmiernej troski. 1 Litre No namida - czyli Litr łez jest historią przed ,w czasie i po usłyszeniu diagnozy. Przedstawia nie tylko osobę chora,ale wszystkich pokrzywdzonych - rodzinę, przyjaciół tych prawdziwych i fałszywych, reakcję społeczeństwa, zmianę w tych których myśleliśmy ,że znamy.
Podchodziłam do niej sceptycznie, domyślałam się,że uronię nie jedną łzę ,ale nie myślałam ,że nastąpi to już w czasie pierwszego odcinka . Obraz tej rodziny, nie był zwyczajny różni się od tego co pokazuje nasza polska telewizja,a nawet amerykańska. Pełna miłości, humoru ,ale przede wszystkim troski gromada ludzi na których możesz liczyć w każdej chwili. Czasem walczycie,ale zawsze dochodzicie do porozumienia. Nie są bogaczami,ale to nie zmienia faktu ,że jesteście szczęśliwi tacy jacy jesteście. Prowadzą mały biznes z domowym tofu, na zmianę pomagają przy nim ich pociechy. Matka jest higienistką.Ojciec prowadzi dom i wyrabia tofu. Obydwoje są bardzo troskliwi, choć ojciec w szczególności. Czwórka dzieci to nie lada wyzwanie, ale żadne nie narzeka ważne ,że są razem. Każdy ma swoje zainteresowanie i cel do którego dąży. Aya chcę odnaleźć swoja drogę życiową zaczynając od wymarzonej szkoły kocha też grać w koszykówkę , jej młodsza siostra Ako świetnie maluje wygrywa wiele konkursów bardzo lubi też modę, młodszy brat Hiroko poświęca swój wolny czas grając w piłkę nożną,marząc by zacząć grać w szkolnej drużynie. Najmłodsza Rika zaledwie 5 letnia lubi malować. Żadne z rodziców nie faworyzuje którekolwiek ze swoich pociech, za to ojciec uwielbia się droczyć z Ako ;] Pokochałam ich od razu . Sądzę,że dobrali odpowiednich ludzi do obsady rodzina jest po prostu szczera ,wydają się być przede wszystkim prawdziwi,co rzadko się zdarza.
Sami rodzice jak dotąd szczęśliwi są sparaliżowani opinią lekarską, ich uzdolniona pełna wigoru córka jest skazana na inwalidztwo, choć szacuje się dopiero w dalekiej przyszłości to i tak cios. Nie umieją tego zaakceptować ale starają się ze wszystkich sił grać opanowanie przed swoimi dziećmi. Z czasem sama Aya zaczyna domyślać się swojego schorzenia, pomimo szoku i początkowej niechęci postanawia być silni,za nią stają rodzice którzy tak samo jak ona postanawiają być dzielni, być jej opoką. Lecz sekret był nadal ukrywany przed resztą rodziny.
Z czasem inni zauważają zmiany zarówno rodzeństwo jak i osoby z zewnątrz, wiele się zmienia ,Aya również wie,że nie może tego co wcześniej wie,ze musi walczyć każdego dnia wiedziała również,że radość z prostych spraw jest jej siłą.
Na jej drodze pojawia się wiele przeszkód równie ze strony ciała co ludzi, ciągłych wyniosłych spojrzeń czy nawet brata. Ale Aya jest silna i jedynie martwi się o swoja rodzinę, o to by nie zawstydzać sobą brata, robi wszystko by ją kochali pomimo choroby. Choć zawsze kochają Ayę bez względu na jej stan zdrowia,widząc jej ciągłą walkę, jej starania i wysiłek który wkłada w codzienne czynności.
Za namową lekarza Aya prowadzi dziennik od początku choroby, z czasem gromadzi się ich coraz więcej i to właśnie one sprawiają,że Aya każdego dnia oddycha są jej duszą, są siłą nie tylko dla niej ,ale dla wszystkich wokół stają się hitem ,podporą i oknem na świat.
Nie zdając sobie sprawy pomaga wielu osobom,zmienia nie tylko swoją rodzinę ,ale i ludzi dotąd obcych którzy dzięki niej wrócili do życia.
Polecam tę dramę wszystkim ,nie stracicie czasu gwarantuję ;]
Oprócz treści , ścieżka dźwiękowa jest świetna. Oto 2 utwory które między innymi pojawiły się w dramie :