Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2020

Zakupy z lata '19

Zastanawiałam się cz publikować ten post, zeszły rok nie obfitował w zakupy.

Klasyk czylu puder rimmel stay matte kolejne opakowanie, pierwsza szminka l'oreal, cienie z wibo ze współpracy zmalowanej i viva la viva (recenzja już pojawiła się na blogu tutaj) oraz największa pozytywna niespodzianka minionego roku czyli baza do powiek od wet'n wild
Mydło do wszystkiego od 4 szpaków
Naturalne trio dezodorant , balsam do ciała i żel do twarzy


Krem od polskiej marki Feel Free

Plasterki i maseczka


Żel pod prysznic i krem do stóp

próbki.




poniedziałek, 7 stycznia 2019

Duży haul poprzedniego roku' 18

Od wieków nie pojawił się,żaden post tego typu. Gdy coś kupowałam, zamierzałam to wpierw zebrać zanim to umieszczę,a potem totalnie o tym zapomniałam. Z dużym opóźnianiem sfotografowałam to co kupiłam przez ostatni rok (nie wszystko gdyż cześć już została zdenkowana i wyrzucona). Zdjęcia ani produkty nie są ułożone po kolei wedle zakupu.
 Żel aloesowy Qualibra,do domowych kosmetyków i kolejne już opakowanie peelingu enzymatycznego z aloesem Starej  Mydlarni oraz 2 szminki maybelline.


Bodajże we wrześniu udało mi się skorzystać z bardzo fajnej promocji w hebe m.in na be organic żel pod prysznic mango z aloesem (zakupiłam 2 opakowania,po uprzednio wypróbowaniu jednego:pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, pełna recenzja ), balsam do ciała lavera basic sensitiv recenzja dostałam trochę później jeszcze go nie używałam (jestem na etapie wykańczania balsamu benecos) i jeden z ostatnich zakupów: pomadka kojąca Vianka, polecona przez Yuki ;)
Letni ulubieniec którego nie mogło zabraknąć: Benton Papaya S Sun cream, dalej coś co kilka lat temu bardzo pomogło moim włosom: olej kokosowy z neem i cytryną Dabur Vatiki, biała kredka do oczu miss sporty kupiona w celach artystycznych do  halooweenowych kreacji,oraz paletka z rozświetlaczem pure bio które zdobyłam dzięki bardzo fajnej ofercie promocyjnej (polowałam na rozświetlacz).
Nowości do włosów czyli Wierzbicki&Schmidt eliksir myjący bezzapachowy,szampon stabilizująco- odbudowujący (długaśna nazwa),Vichy derco micro peel szampon przeciwłupieżowy peelingujący oraz odżywka l'oreal elseve magiczna moc olejków.

Następnie naturalny antypespirant deo Naturell oraz dezodorant Mellaleuca tea tree, pomadka do ust make me bio honey recenzja oraz pojedynczy cień do oczu z  mystic warsaw.
Część zawartości zamówień z tegorocznej akcji DDD jak Żel pod prysznic Make me bio orange energy czy polny warkocz esencja micelarna. Dalej organique biała glinka i kolejne opakowanie kremu dermosan wersja półtłusta,szminka nyx soft matte lip cream upolowałam na promocji w douglasie i dostałam tę malutką próbkę kremy do rąk ;)
Tym razem zawartość paczki: Bania Agafii pomarańczowe masło do ciała odżywcze, odżywka do paznokci kupiona na prezent Sally Hansen miracle cure i pierwszy mineralny cień marki Nabla. Ostatnim zakupem okazało się mydło aleppo 50% oleju laurynowego z Mydlarni Św. Franciszka o którym już pisałam na blogu tutaj


Jakie zakupy wy poczyniliście ;)?

wtorek, 2 maja 2017

Zakupy z mojej nieobecności

Hej, jak wspomniałam we najnowszym poście nie mam wam wiele do pokazania. Dziś trochę się to powiększyło,przez przypadek upolowałam 2 produkty więc ta dam:

W drogerii Jaśmin upolowałam masło do ciała z miłorzębem japońskim z be organic. Zamierzam używać jesienią/zimą, w Hebe znalazłam moja ukochaną pomadkę Himalaya której recenzja pojawiła się już na blogu, a ponieważ drogerie dayli znikły kupiłam 2 opakowania. Do tego dołożyłam krem nawilżający z Nacomi. Polowałam od dłuższego czasu na ten z Nonicare ,ale jak na złość nigdzie go nie ma stacjonarnie,a mój poprzedni krem dobił dna,więc musiałam znaleźć coś innego. Moja niebieska glinka ma się ku końcowi,więc na jej miejsce wybrałam glinkę marokańską z organique. Oprócz tego zaczęłam używać balsamu z rokietnikiem z benecos,oraz mydełka pomarańczowego z rozmarynem z 4szpaki (szpaków). Z kolorówki kupiłam jedynie połyskujący na fiolet rozświetlacz z NYX duochrome.

wtorek, 22 marca 2016

Ogromny haul z calaya.pl

W ostatnim czasie starałam się kupować tylko i wyłącznie to co było mi niezbędne (z podkreśleniem słów starałam się ;p). I ograniczyłam do sklepów stacjonarnych, choć kilkukrotnie miałam coś zamówić,ale w efekcie końcowym wychodziłam z pustym koszykiem. I jak to bywa gdy coś się kończy to żeby było bardziej 'zabawnie' kończą się wszystkie np. półprodukty . I oczywiście w okolicznych zielarskich sklepikach ceny powalają,a do tego nie ma tego czego się potrzebuje. Tak więc oto to,na co się skusiłam po długim detoxie zakupów internetowych. I taa kupiłam nie co na zapas,co widać XD


Ryżowa maska- peeling i truskawkowy peeling do twarzy, reszta jest widoczna na zdjęciach;)








środa, 17 lutego 2016

Haul zakupowy luty 2016

Następna dawka nowinek kosmetycznych. Tym razem postawiłam na minimalizm i skupiłam się na najpotrzebniejszych rzeczach. Nie przedłużając:

PIELĘGNACJA
Drugie opakowanie toniku Bielendy z serii Profsesional Super Power Mezo które mnie oczarował, oraz pierwsze serum w życiu z tej samej serii. 


KOLORÓWKA
Tutaj królują oczy ,a konkretnie ulubiony eyeliner w żelu od Maybelline o kolorze matowej czerni, cień w kredce od My secret w pastelowo liliowo - fioletowym odcieniu który kojarzy mi się z latami 90 tymi oraz brokat tej samej marki.

wtorek, 19 stycznia 2016

Jesienno - zimowy Haul 2015/2016

Jesień owocuje w odkładane zakupy czyli produkty o których gdzieś się czytało, gdzieś się widziało ,ale nie znalazło się czasu by zorientować się gdzie można je dostać i zawsze znalazło się coś ważniejszego.

DEMAKIJAŻ
Na pierwszy ogień idzie ściereczka GLOV mini za 35 czy 34 zł dzięki rabatowi w Sephorze.  Na sklepowe półki wrócił ukochany płyn dwufazowy z Garniera i kolejne opakowanie jest już u mnie.



MAKIJAŻ
Moja wyszukana i wymarzona fioletowa szminka ,a zarazem pierwsza jakakolwiek marki Deborah Milano no.11 zakupiona w drogerii Kontigo za ok 35zł . Przyszedł czas na olśniewający moment czyli rozświetlacz Lovely gold higligther rozsławiony w całej blogosferze, na taką skalę,że gdy chciałam go zakupić nie mogłam go nigdzie dostać po przeszukaniu wszystkich Rossmanów w mojej dzielnicy,a jest ich w sumie 5, byłam niemal pewna,że była to jedynie edycja limitowana, na szczęście okazało się,że nie i w końcu znalazłam go  w Rosmannie w samym centrum miasta.Wracając jeszcze do pomadek kolekcja powiększyła się o ciemne bordo od Golden Rose no. 141 oraz wymarzoną Zoeva One Wish.




PIELĘGNACJA
Peeling welness&beuty mango kokos wpadł do mnie tuż po przeczytaniu wielu chwalebnych opinii. Niestety pomimo cudownego zapachu i niskiej ceny u mnie się nie sprawdza :( Do pielęgnacji twarzy zakupiłam kilka nowych maseczek jak truskawkowy jogurt estetica czy Efektima z zieloną glinką.  Do tego nie wiem które już opakowanie przeciwtrądzikowej ampułki od Yasumi. Z mazideł na pierwsze chłody skoczyłam do apteki po  połtłusty Dermosan i bardzo polecam u mnie sprawdza się świetnie. I ostatni zakup czyli krem do rąk. Nie wiem czy kiedykolwiek o tym wspominałam na blogu,ale moja skóra rąk jest naprawdę kapryśna i wrażliwa. Wypróbowałam masę drogeryjnych kremideł i tu nie chodzi nawet o to,że one nie nawilżały tylko wywoływały potworne reakcje alergiczne i kończyły się wizytami u dermatologa. Jak dotąd znalazłam jedynie 2 kremy które nie robią mi krzywdy i do tego trzymają moje dłonie w ryzach czyli AA Ciało wrażliwe zmysłowa malina / wersja oceanic oraz Lumene borówkowy. Niestety po wycieczce do sieciowych drogerii i nawet hipermarketów krem AA dosłownie się rozpłynął i piszę to z bólem serca. Dlatego zaryzykowałam i skusiłam się na evree z serii MAX REPAIR krem regenerujący do skóry bardzo suchej i podrażnionej. 






niedziela, 30 sierpnia 2015

Haul wakacyjny

Wakacyjne łupy to przede wszystkim pielęgnacja, sprawdzone produkty jak i kilka nowości, małe szaleństwa oraz niespodziewane perełki. To zaczynamy ;)
Drugie opakowanie jednego z moich ulubionych żeli do twarzy orzeźwiająco - rewitalizujący  czyli Garnier, kolejne opakowanie peelingu myjącego  wygładzającego z joanny o zapachu żurawiny .Następnie nowość w pielęgnacji włosów odżywka prowansalska rosyjska o działaniu regeneracyjnym od Planeta Organica. I wspomniane małe szaleństwa czyli pianki koloryzujące od Venity o numerach 32, 38, wcześniej zakupiłam i użyłam numeru 31 (ognisty wulkan), cały czas poluję na turkusową falę no. 39.
 Jak pisałam pielęgnacja rządzi w te wakacje dlatego obowiązkowo muszą pojawić się maseczki w tym próbka zielonej glinki,maseczka truskawkowa od estetica i  plasterki oczyszczające nos od Marion. A z kolorówki mam jedynie 2 produkty czyli świetny niemal kultowy już korektor z Catrice który pokryje największe wulkany na twarzy oraz pierwszy bronzer od KOBO w odcieniu 311 nubian desert.
Jak mijają wam ostatnie dni wakacji ? Co wy kupiliście w te upały? 

środa, 24 czerwca 2015

Mix Haul - pierwsze zakupy w KiKo Milano, paczka z ladymakeup, Kontigo i haul czerwca 2015

O marce Kiko słyszałam same pozytywy,ale nigdzie nie widziałam och stacjonarnego sklepu, przez przypadek natknęłam się na nich w Warszawskiej Arkadii, poczułam motylki w brzuchu i od progu wiedziałam ,że coś trafi w moje łapki. Nie myliłam się i jestem z tych zakupów niesamowicie zadowolona ,szczególnie ,że wszystko pochodzi z promocji i na całe zakupy wydałam 20 kilka złotych.

Od dawna marzył mi się cień od Lily Lolo 'Choc fudge Cake' ,ale jego cena nie zachęcała. Dlatego widząc ten po prostu oniemiałam  przepiękny  fioletowo - różowy wielowymiarowy cień 'Infinity +' ,jest go naprawdę sporo ,a jego cena to zaledwie 11, 90 zł !





Holograficzny fioletowo - złoto - bordowy z kolorowymi drobinkami widocznymi tylko pod odpowiednim kątem lakier o zadziwiającej pigmentacji no. 66 (do pełnego krycia potrzeba zaledwie 1 warstwę) przypomina trochę Max Factor  Fantasy Fire,z wyjątkiem pigmentacji i ceny ten dostałam za 10 zł . A obok równie przyciągający spojrzenie Fancy top coat za 5.90 oba lakiery są o pojemności 11 ml.

W tym roku udało mi się załapać na dni darmowej promocji na ladymakeup jak nigdy bo zawsze e-maile z tą informacja docierają do mnie kilka dni po upływie takiej akcji. Tym razem zdążyłam ,zamówiłam poniżej widocznego truskawkowego eos-a ,po długich przemyśleniach zaryzykowałam, obok 2 pędzelki z Maestro i Hakuro.


W drogerii Kontigo, upolowałam odżywkę do rzęs Eveline trzecie albo czwarte opakowanie oraz konturówkę do ust essence z serii lipliner 12. wish me a rose.

Przechodząc do czerwca nie jest tego tak dużo,ale jestem bardzo zadowolona bo wreszcie udało mi się dorwać maseczkę oczyszczającą z Palmer' a z zieloną glinką i masłem kakaowym za 27 zł na promocji w Naturze (normalnie kosztuje ok 35 - 37 zł ), na promocji był też turkusowy tusz z essence Colour Crush za 10 zł. W Rossmanie pokusiłam się na kilka saszetek - maseczki z Efektimy z glinką porcelanową i Rival de Loop waniliowo - truskawkową  oraz peeling enzymatyczny z Lirene. Postanowiłam spróbować też suchych chusteczek tani (30 sztuk za ok. 4.50 zł ) i pierwsze wrażenia są obiecujące.

środa, 27 maja 2015

Haul pielęgnacyjny

Naprawdę nie spodziewałam się następnym zakupów, wyszły dość spontanicznie choć wszystkie artykuły były na mojej liście. Jeśli chodzi o krem to niestety nie dawno pokazany wam AA się u mnie nie sprawdził, zastanawiałam się jeszcze nad kremem z tołpy,ale niesamowita promocja skusiła mnie na Ivostin ponieważ mając kartę superpharm kosztował zaledwie połowę swojej kwoty czyli ponad 15 zł :)


Od pewnego czasu poszukiwałam mgiełki odświeżającej do twarzy, chodziłam po sklepach zielarskich licząc na jakiś hydrolat (o dziwo w żadnym nie było ;/), odpuściłam ,a dziś natknęłam się na tę z ziaji z serii liście zielonej oliwki - oliwkową wodę tonizującą z witaminą C . Słyszałam pochlebne opinie więc mam mandzieje, że się sprawdzi ;). Dalej wcześniej wspomniany krem nawilżający Ivostin-u z serii Sensita z olejem z pestek winogron i witaminą E. I ostania rzez czyli cytrusowy peeling z ziaji również z zielonej serii. 

poniedziałek, 25 maja 2015

Haul w Hebe

Z góry uprzedzam,że większość produktów było zaplanowanych ,ale nie planowałam za to ,aby ten miesiąc był tak zakupowy. Nie narzekam,ale zdaje sobie sprawę,że następne będą mniej obszerne w nowościach, zapraszam do oglądania ;)

Przede wszystkim pojechałam ( lubię ogromnie tę drogerię,ale niestety nie mam żadnej w pobliżu ;/)

Ponieważ bywam tam rzadko kupiłam sobie w zapasie orzechowy peeling z himalayi, balsam do ciała ARGAN z cece od Sweden zdobyłam dzięki temu ,ze mój rachunek był powyżej 50 zł i kupiłam go za 15 zł w promocji z 35. I jedynym nie planowanym zakupem są maseczki oczyszczające  z bandi .

Maska intensywnie nawilżająca do włosów suchych z L'oreal Intense Repair oraz upragniona szminka w formie kredki z Gosh Forever lip shine 007 Funky friday.

I najważniejsze czyli woda toaletowa dla mamy z okazji jej święta z Hugo Boss XX. Zachęcam do odwiedzenia Hebe np. zapachy są na promocji -40% z okazji 4 urodzin sieci. 
Jakie prezenty dajecie swoim mamom? 

sobota, 23 maja 2015

Zakupy w Sephorze

Są sklepy w których gościmy najczęściej, mamy swoich ulubieńców np. konkretne marki. Czasem zależy to do naszego humoru, czasem przypadku,a jeszcze kiedy indziej od odległości np. od miejsca zamieszkania. Sephora czy Douglas nie są drogeriami które odwiedzam często z wielu powodów jak: półka cenowa (wielu kosmetyków które można kupić za połowę mniej ), nie są mi zbytnio po drodze, szczególnie w Douglasie czuję się jak intruz. Tak więc kiedy już tam jestem to zwykle nie z własnej inicjatywy bądź pod przymusem. Tym razem był to pierwszy powód, a produkt jest jedynie tam dostępny stacjonarnie.

Sam produkt, upatrzyłam kawał czasu temu, szczoteczki mechaniczne (?) do mycia twarzy robią furorę od kilku lat. Teraz można je znaleźć w rożnym progu cenowym ,wśród rożnych marek (np. Clarisonic, Philips, Braun). Ładowane poprzez akumulatory bądź na baterię (np. Mary Kay). Z wymienną głowicą bądź nie ( np. Foreo Luna). Zdobyły przez ten czas zarówno zwolenników którzy nie wyobrażają sobie 'życia bez nich' oraz oczywiście przeciwników.

Osobiście korzystałam jedynie ze szczoteczki manualnej z Rossmanna (niestety jej włosie było dla mnie zbyt sztuczne) i gąbki konjac. Śledziłam co wypuszczają kolejne marki, ale produkty którymi byłam zainteresowana nie tylko były ciężko dostępne ,ale też drogie. Dlatego zakup wydawał się być dość odległy.

Po pewnym czasie znalazłam sprzymierzeńca,a zakup na pół wydawał się nie tylko sprawiedliwy,ale też korzystny, tak więc FAM FARY ! Oto i ona, wymarzona,wyśniona,wyczekana Clarisonic Mia2 w kolorze fioletowym tam ta da dam:
zdjęcia były robione w sztucznym świetle, kolor na żywo jest przyjemniejszy dla oka



Przy okazji skusiłam się na miniaturkę bazy ( 7,5ml ) która ma za zadanie zmniejszyć pory z benefitu  z serii POREfessional za 45 zł, cena jak na tę markę nie tak duża jak być mogła. Jeśli czytacie mojego bloga wiecie,że od jakiegoś czasu staram się i dokumentuję sposoby które sprawdzałam na rozszerzone pory i wągry, zobaczymy jak się sprawdzi.

Sephora zaskoczyła mnie podarkiem albowiem puszeczką od Clinique zawierającą miniaturki ich kultowych produktów jak płynu dwufazowego Take the day Off  Make Up Remover, mascare High Impact i kremu mocno nawilżającego Moisture Surge Intense oraz pełnowymiarową szminkę w odcieniu Flamenco (która oddałam mamie, nie używam czerwieni)