poniedziałek, 7 stycznia 2013

MARION: PLASTERKI PUNKTOWE NA WYPRYSKI - recenzja

Zapewnienia producenta:
"Przeźroczyste plasterki punktowe przyśpieszają gojenie się wyprysków i zmniejszają przebarwienia skóry. Działają wysuszająco, łagodzą stany zapalne skóry, wyraźnie poprawiając jej wygląd. Mocno przylegające plasterki dzięki antybakteryjnej formule wzbogaconej o kwas salicylowy i olejek z drzewa herbacianego, zapewniają skórze multiaktywne i natychmiastowe działanie. Idealne dla kobiet i mężczyzn. Nie zawierają alkoholu."

Skład:
 Aqua, Acrylates Copolymer, Salicylic Acid, Caffeina, Melaleuca Alternifolia Oil, Sodium Hyaluronate, Grape Seed Oil, Methylparaben.

Opinia:
Mój hit! Bardzo je lubię, nie dają ultra szybkich efektów,ale kiedy wypryski itp.są małe badz używam ich kila dni pod rząd to efekt jest bardziej okazały ;] 



Plusy:
+ ilość (10 szt)
+ odpowiednia wielkość
+ nie odklejają się -> trwałe
+ są niewidoczne
+ nie podrażniają
+ nie pozostawiają śladów po odklejeniu
+ są wygodne
+ są polskim produktem
+ korzystna cena 2,50 za wspomniane 10 szt ;)

Minusy:
- jeśli komuś zależy na czasie i mają 'duży problem' niech nie liczą na nie wiadomo jakie efekty
- dostępność 

RIMMEL: SEXY CURVES MASCARA - recenzja tuszu do rzęs

Zapewnienia producenta:
Maskara podkręcająca rzęsy do 70 % i pogrubiająca. szczoteczka o wyjątkowym kształcie z trzykrotnie większą ilością skrętów dla wywołania potrójnego efektu.

Opinia:
Nie! Nie! Nie! Never again! 
Jeden z najgorszych tuszy,jakich używałam, a dokładniej:




Plusy:
+ szybko schnie
+ ładny design opakowania

Minusy:
- cena zapłaciłam 24 zł
- osypuje się
- aplikator nabiera bardzo małą ilość tuszy,więc trzeba się śpieszyć
- skleja rzęsy
- żadne z 'obiecanych' przez producenta cech, się najzwyczajniej nie spełnia:
  *nie podkręca rzęs
  *nie wydłuża rzęs
  *nie pogrubia rzęs
- jakikolwiek efekt,jest naprawdę bardzo delikatny wręcz niewidoczny,biorąc pod uwagę nazwę produktu            (SEXY CURVES) jest paradoksalny
    

KAMIL :SOFT&DRY HAND& NAGELCREME -recenzja kremu do rąk

Co zapewnia producent?
"Specjalistyczny krem do rąk przeznaczony dla tych, którzy nie lubią czuć, że właśnie użyli kremu do rąk. Natychmiast się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej powłoki. Wyciąg z rumianku koi i przynosi skórze ulgę, a dodatek olejku z pestek moreli i protein jedwabiu sprawia, że skóra jest świetnie nawilżona, jedwabiście miękka i jednocześnie uodporniona na szkodliwy wpływ środowiska zewnętrznego". 




Skład:
 Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Glyceryl Stearate, Glyceryl Stearate Citrate, Stearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Cocoglycerides, Chamomilla Reticula Extract, Gossypium Herbaceum Seed Extract, Prunus Armeniaca Extract, Disodium Phosphate, Dimethicone, Parfum, Carbomer, Bisabolol, Glucose, Lactic Acid, Sorbic Acid, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylparaben, Methylparbaben, Sodium Benzonate, Potassium Sorbate.

Opinia:
Nigdy więcej ! Nie wiem który składnik z powyżej wymienionych,ale po jego użyciu ujawniła się poważna alergia na szczęście tylko skórna, co nie zmienia faktu,że osoby o przewlekłych alergiach nie powinny go stosować i niepotrzebnie wydać na niego pieniądze  Krem skończył u mojej mamy,nie jest nim jakoś zachwycona,ale najgorszy dla niej też nie jest. Jeśli już mam wymienić jego lepsze i złe strony ,ze względu na was i dla tylko dla waszej przestrogi:

Plusy:
+ przystępna cena ok 7zł za 75ml
+ dobra konsystencja
+ wygodne opakowanie
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia tłustej warstwy 

Minusy:
- BARDZO MOCNO UCZULA- mi mocno spuchły dłonie i pokryły się czerwona mocno swędzącą wysypką, opuchlizna zeszła dopiero po kilu dniach! 
- sięgając po opinię mamy: średnio nawilża 
- neutralny zapach 

Defekt Krwi 1993 - recenzja

To jeden z moich najulubieńszych filmów. Pamiętam,ze po raz pierwszy obejrzałam go na nie istniejącym już kanale movies24. Lata później odnalazłam go ,a moja radość do dziś jest nie pohamowana :)

Opis:
Autorka besscelerów postanawia napisać powieść o morderczych dzieciach ,pomysł ten przychodzi do niej kiedy dowiaduje się o nie wyjaśnionej sprawie zabójstwa przez nastolatka swoich rodziców i późniejszym samobójstwie. Śledztwo nie wyjaśnia niczego,lecz pisarka nie zamierza się poddać i bierze sprawy w swoje ręce szczególnie,gdy dowiaduje się,że chłopak być adoptowany i miał siostrę bliźniaczkę która być może odziedziczyła gen mordercy.

 To jeden z kontrowersyjnych thrillerów dotyczący przede wszystkim dobrych ludzi,którzy nie mogli sami powiększyć rodziny, podejmują się adopcji. Nikt nie spodziewa się,że dziecko które wychowują przez całe życie, darzą zaufaniem i miłością w przyszłości mogą ich po prostu zabić od tak. Dlaczego? Ponieważ ich DNA nie jest w pełni 'normalne' ,nie od dziś wiadomo,że niektóre choroby psychiczne można odziedziczyć (od jak bardzo szczodrych przodków). Jednak nie każda z nich jest 'jawna'. Zazwyczaj po uniwersalnych badaniach tuż po narodzinach nikt nie wnika w dalsze hipotezy na głębszych płaszczyznach, skoro stwierdzono,że dziecko jest zdrowe. Mało kto wtedy zastanawiał się na co chorowała rodzicielka, skoro nic nic nie zostało zaznaczono w dokumentach, nawet w dzisiejszych czasach zdarza się, że nosiciele AIDS czy HIV zostają ujawnieni dopiero po latach gdyż ,sami o tym nie wiedzą. Wtedy było podobnie,szczególnie,że zatajono większość faktów. Sam fakt,że dzieci urodziły się w szpitalu psychiatrycznym powinien skłonić do refleksji. I to w żaden sposób nie skreśla tych pociech,ale powinno skłonić do odpowiednich badań, ale nie to grało najważniejszą rolę. Ich celem było zyskanie dużych pieniędzy i po drodze podarowanie im w miarę normalnego życia (w teorii) bo tylko chłopcu się poszczęściło. Pomimo dogodnych warunków i dobrych ludzi, dopuścił się zbrodni,a na koniec zabił też siebie.

 Co najdziwniejsze, nic nie zapowiadało takiego obrotu wydarzeń,a chłopak nie sprawiał wcześniej żadnych wychowawczych problemów. Lecz wiek dorastania kryje wiele trudności, chłopak czuł się inaczej,miał nocne koszmary i widać było,że się z czymś zmaga -j ka to ujęła ciotka. Jednak kto by przypuszczał, że posiada gen mordercy? I,że ujawni on się w wieku nastoletnim?

Dziwny wypadek zdarzył się też w innym mieście. Nowo przybyłe małżeństwo ginie we własnym domu podczas pożaru, z życiem uszła jedynie ich córa Lisa. W śledztwie wychodzi na jaw,że przyczyną było podpalenie  lecz najdziwniejsze,jest to,że pokój rodziców był zamknięty od zewnątrz,dlatego nie mogli wydostać się z płonącego domu. Faktem, jest też,że była adoptowana,dlatego staje się obiektem zainteresowań reporterki,czy słusznie?

Lisa zaprzyjaźniła się z rodziną sąsiadów, która podobnie jak ona ma adoptowaną córkę Tori. Dość szybko stają się przyjaciółkami ,jednak mama Lisy zabrania się im spotykać, sądząc że Tori sprowadza ich córkę na złą drogę, oprócz tego nie chcę nawet dopuścić by wydało się,że Lisa nie jest ich rodzoną córką. Relacje w tej rodzinie są dość skomplikowane, w przeciwieństwie do rodziny Pattersonów. Pomimo trudnego nastoletniego wieku  rodzice Tori nie narzekają na problemy wychowawcze. Po wypadku Lisa przeprowadza się do nich. Właśnie wtedy zauważają dziwne rzeczy które dzieją się dookoła. Czy to Lisa ma gen mordercy?
Od lewej: Kerri, Natasha

Film wywarł na mnie kolosalne wrażenie, jest to jedna ze starszych produkcji na 'dawnych' choć  nadal hollywoodzkich zasadach. Dużym plusem oprócz nie oklepanej fabuły, jest obsada. W rolach głównych Rachel Welch, Kerri Green i Natasha Gregson Wagner. W drugoplanowych wystąpiła miedzy innymi Alley Mills znana przede wszystkim z "Cudownych lat "(1988-1993). Szczególnie zauroczyła mnie swoja grą Kerri, naprawdę nie wiem czemu zagrała w tak małej ilości produkcji  Dziwi mnie też ogromnie fakt,że "Defekt krwi" jest tak mało popularny. To jeden z lepszych thrillerów jakie widziałam. To jeden z tych filmów które zapamiętuje się na dłuższy czas ze względu na : dobrze opracowana fabułę, fanatyczną grę  co reasumując daje doskonały efekt ;] Z sentymentu 10/10 choć zasłużył sobie na pełną 9 <3

niedziela, 6 stycznia 2013

Co bardziej przyciąga uwagę? Talent czy jego brak?

Powyższe pytanie nasuwa mi się zawsze kiedy spojrzę na najlepsze filmiki YT albo w odbiornik telewizora. Kiedyś ponad połowa programów zostałaby zdjęta zanim poziom oglądalności mógłby osiągnąć 10%,a na dodatek pomysłodawcy zostaliby najszybciej podniesieni do odpowiedzialności karnej za wypuszczenie czegoś takiego do środków masowego przekazu .Po prostu skandal !

Jednakże teraz, jest zupełnie inaczej. Wręcz przeciwnie,to właśnie dobre programy znikają tak szybko jak się pojawiły np. CHALANGE DAY czy "Życie według Liz" z mtv. Furorę natomiast robią talk showy ,najlepiej amerykańskie ostatnimi czasy najmodniejsze to "Ekipa z New Jersey/ New Castle", "Co na to tato?" , "NEXT", ,"Pranked" ,"Niemożliwe", "Szał ciał", "Audrina", "Skins", "Operacja Stylówa" czy już nie emitowana "Rodzina Kardashian" -ów .

Starsze pokolenie łapie się za głowę,ale  młodzież (większość) wzoruje się na tych 'obrazach' i kopiuje ich zachowania. Tak bardzo narzeka się na młodych ludzi, ale zupełnie nie widzi się tego skąd wiele nie kulturalnych zachować się po prostu bierze. Wszystko to wina po prostu pokolenia,albo rodziców którzy nie umieli ich wychować. Rzeczywistość jest nie co inna. Nie będę  wnikać w przyczyny złej opinii o bieżącym pokoleniu,ani metod wychowawczych więc bądźcie spokojni. Lecz nie daje mi spokoju pominięcie tak najbardziej widocznej przyczyny.

Czym jest dzisiaj sława, skąd bierze się popularność? Kogo nazywamy gwiazdą?
Zauważyliście ten dziwny schemat? W którym wystarczy pojawiać się w głupim talk-show, nagrać singiel czy pojawić się na pierwszych stronach gazet z kontrowersyjną plotką by być nazwanym gwiazdą?
To smutne. Czy ktoś wogule wie kim jest prawdziwa gwiazda? Bo obecnie jest nią każdy kto z jakiejś drobnostki znalazł się w świecie show-biznesu choćby na chwilę w małej nic nie znaczącej roli,ale jesteś aktorem, wystąpiłeś na scenie z kimś wielce sławnym i też jesteś taki jak on... To zatrważające. 

Kiedyś to słowo było wielkim wyróżnieniem, teraz po prostu jest ,ale nic nie znaczy. 
Każdy z nas ma swoich ulubieńców zarówno w świecie muzyki, mody itp. Ale nie każdego z nich nazwiemy gwiazdą*. Teraz o zasłużonych osobach z tym mianem możemy podyskutować w gronie przyjaciół/znajomych czy rodziny by nie wywołać internetowego skandalu. To naprawdę paradoksalne  ile osób bije się o to by dojść na szczyt ciężką pracą, poświęceniem (np. Beyonce, BIG BANG) i według .tego schematu są na tym samym poziomie co ludzie zarabiający na kontrowersjach telewizyjnych / internetowych / bez talentu ,ale z wielkimi pieniędzmi w kieszeni? ("Kumpela na zabój - Paris Hilton") czy wspomniana Ekipa z MTV. Pojawiają się na galach/ udzielają wywiadów itd. Czy to jest fair? 

Wiele z was powie mi,ze życie nie jest fair i będzie miało rację,ale to jest ponad wszelkimi normami! Trudno dopatrzeć się jakichkolwiek pozytywnych stron ( jestem z natury optymistką). To po prostu niedopuszczalne, ale tak jest. To trudne,by tak po prostu nie zwracać na to uwagi by nie dostać od tego nerwicy, jedyną rzeczą którą można zrobić to mieć własny rozum i nie dać wmówić sobie rozmaitych głupot, rozróżnić je od faktów. To nie jest proste ,bo jesteśmy wręcz przyzwyczajeni do ich kodowania, bez przetworzenia ,lecz to tak naprawdę jedyne co można zrobić. 

Bo co tak naprawdę się liczy?
W dzisiejszych czasach ; cześć została wymieniona resztę można wywnioskować bądź po prostu się domyślić: pieniądze  wielkie wille; drogie samochody; najlepsze ubrania od projektantów; imprezy; najnowsze i najdroższe odtwarzacze muzyczne i inne rozmaite technologie bez których można spokojnie żyć ,oraz masa innych tak bardzo potrzebnych przedmiotów. Dla części to są główne cele, inni zatracają się w swoim bogactwie tracąc marzenia które być może mieli. Więc co tak naprawdę jest ważne? Szczerze,gdybym zapytała 50 przechodniów, założę się,że odpowiedzi głownie skupiały by się na tym co powyżej*. Część tych bystrych osób mogłaby odpowiedzieć : Najważniejsze by mieć marzenia , dążyć do ich spełnienia ,poprzez nie dodać coś od siebie dla tego świata ;]

Każdy chcę mieć coś dla siebie dzięki temu co osiągnął po wybierając tą cięższą drogę do sukcesu i nie ma w tym nic złego,chodzi o to by nie stało to na pierwszym planie.

Wasz wybór
W bieżących czasach dzięki poprzednim epokom doszliśmy do przeróżnych postępów ,zmieniły się poglądy przez to postrzeganie świata. Talentem możemy nazwać teraz tak różne zdolności ;) Zarówno tańczące zwierzęta, niebywałe umiejętności taneczne czy wokalne. Jednak co bardziej przyciąga naszą uwagę. Talent czy jego brak? Każdemu zdarzyło się obejrzeć jakiś głupi nic nie wnoszący program i to nic złego jeśli nie uważamy tego za podstawę naszego postępowania. Pamiętajmy,jednak ,że popularyzujemy je i dajemy  twardy dowód - odpowiedź ,na to,co bardziej się liczy w kluczowym pytaniu.

*nie kwestionuję kto nią jest pomijając kilka wymienionych programów w których występowały, nie oceniam kto nią nie jest .

SERIES You must know them - wiedza niezbędna dla fanów kpopu!

Postanowiłam,że rozpocznę serię wpisów związanych z k-popem i kulturą Korei Południowej, na blogu pojawiło się już kilka postów związanych z koreańską pop kulturą i po dłuższych przemyśleniach stwierdziłam, że to całkiem dobry pomysł. Biorąc pod uwagę coraz większe zainteresowanie nie tylko samym k-popem,ale też kulturą Korei Płd. 



Wspomniana seria będzie zawierać informacje podstawowe i ,że tak powiem rozszerzone. Postaram się zróżnicować tą wiedzą nie tylko od minimum do maximum,ale też pod względem tematycznym. 



K-pop to nie tylko piękni młodzi zdolni za nimi stoi sztabun ludzi którzy odpowiadają za ich image, umiejętności ,ale też ich przyjaciele i rodzina. Ale koreańska kultura to nie tylko świat muzyki pop, to nie tyle inne gatunki,ale jak każdy kraj kryje swoje  piękno (szczególnie,ze jest to jeden z krajów orientalnych), które spróbuje wam zobrazować ;]



I w tym miejscu proszę was o mała pomoc, jeśli coś was zainteresuje,albo po prostu od dawna zastanawiacie się nad czymś co jest związane z kulturą Korei Południowej czy samym k-popem, piszcie, piszcie do mnie bądź na blogu najlepiej pod tym postem ;]Pamiętajcie,że bloga tworzę,nie tylko ja,ale też wy i wasze pomysły do jego realizacji ;]


wtorek, 1 stycznia 2013

I wish you a Happy New Year baby ~

                                            Happy New Year!

Życzę wam w tym szczególnym dniu, udanej imprezy,spełnienia marzeń i dobrego startu w nowym semestrze ! 

PS. spóźniony wpis gdyż w sylwestrową noc nie byłam u siebie ;]