sobota, 10 listopada 2018

Catrice Longlasting lip pencil 020 - recenzja

Opis: "Wodoodporna kredka do ust. Stanowi nieodzowny element perfekcyjnego makijażu ust. Delikatna konsystencja łatwo rozprowadza się na wargach i gwarantuje długotrwały makijaż. Drewniany ołówek bardzo łatwo się temperuje. Plastikowa zatyczka chroni rysik przed złamaniem. Kredka dostępna w 12 odcieniach."

Miękkość: w sam raz, nie jest za twarda,ani też za miękka

Oprawa: napisy m.in z nazwa serii, koloru itd nie ścierają się z czasem,co często się zdarza przy tańszych produktach.

Kolor: o nazwie 020 Hey Macadamia Ahey! ( pierwszy od prawej strony) Jest bardzo uniwersalny to taki lekki ciepły brąz. Bez żadnych drobinek czy połysku. Jest matowy. Wygląda bardzo naturalnie. zależnie od typu urody u niektórych może wyglądać ciemniej niż u innych.
przy okazji na zdjęciu widać różnicę między nią,a kolorem od wet n wild E 711 chestnut.

Formuła: przyjemnie się nosi, jak to już przy kredkach jest dobrze mieć wypielęgnowane usta bo podkreśla suche skórki, może troszkę wysuszać dlatego zalecam pod nią nałożyć pomadkę. Dla mnie nie jest wodoodporna, zostawia ślady na kubkach, po herbacie nie zejdzie cała,ale posiłku nie wytrzyma.

Dostępność: drogerie Hebe, drogerie Natura

Cena: ok. 9zł



Stara Mydlarnia pomarańczowy peeling cukrowy - recenzja

Opis:
'Peeling cukrowy o zapachu słodkiej wanilii i soczystej pomarańczy doskonale wygładza i odświeża skórę. Kryształki cukru delikatnie usuwają martwy naskórek, pobudzając mikrokrążenie i rozjaśniając cerę. 
Zapobiega wysuszaniu się skóry, nadaje jej piękny koloryt, regeneruje. 
Aromat wanilii wprawia w dobry nastrój i relaksuje, zaś pomarańcza dodaje sił i chęci do życia. '


Opakowanie: przezroczyste plastikowe (bez otwarcia nie widać zawartości przez naklejki ;/) zakręcane, ciężko je czasem odkręcić, posiada nakładkę między zakrętką a peelingiem która się zasysa.

Konsystencja: zwarta,gruboziarnista  peeling jest mocno nasączony olejkami

Kolor: lekko nude (nie jest krystalicznie biały jeśli o to chodzi)

Zapach: słodki,ale nie do przesady, pomarańczowy z wyczuwalna nutą wanilii

Działanie: świetnie zdziera martwy naskórek, nie podrażnia skóry do tego fajnie ją nawilża. Zdjęcie jest z internetu,ponieważ moje gdzieś się zawieruszyły przy naprawie komputera.

Pojemność: 250 ml

Wydajność : średnia

Dostępność: drogerie Natury, sklepy starej mydlarni, internet

Cena: ok. 24 - 27 zł

Czy kupię ponownie? Myślę, że tak obecnie mam kilka nowych do zużycia ;)


Max Factor, 2000 Calorie Dramatic Volume (Pogrubiający tusz do rzęs)

Opis:
'2000 Calorie Dramatic Volume to klasyczny tusz pogrubiający Max Factor, nadający rzęsom więcej objętości. Dostępny w kilku kolorach.' 



Kolor: czarny

Konsystencja: standardowa

Opakowanie: czarne, plastikowe ze złotymi napisami które się nie ścierają ;)

Działanie: Tworzy tzw: 'firanki' z naszych rzęs,jedna warstwa już tworzy ten efekt (ja zazwyczaj nakładam 2) zarówno pogrubia jak i moim zdaniem wydłuża je. Nie skleja też ich, ładnie je rozczesuje (jeżeli nie nałożymy za dużo) . Minusem jest fakt,że trochę się kruszy po pewnym czasie.

Cena: 30-35 zł. mi udało się zakupić na promocji w Naturze.

Dostępność: drogerie Rossmann, drogerie Natura, drogerie hebe, drogerie osiedlowe

Czy kupię ponownie? Naprawdę nie wiem, jestem na ogół zadowolona tylko te kruszenie się mnie irytuje i delikatnie psuje moją opinię. Jestem ciekawa jak sprawdzą się tusze które ostatnio kupiłam na promocji. Jeśli nie natknę się na lepszy bądź dający taki efekt tusz bez kruszenia to możliwe,że ją zakupię.

Make me bio sweet honey pomadka ochronna recenzja

Opis i Skład:




Zapach: lekko cytrusowo-słodki, nie czuć w nim miodu,nie było tez słodkiego smaku.

Konsystencja: masełko rozpuszczające się natychmiast pod wpływem ciepła, cały sztyft jest bardzo miękki.

Opakowanie: standardowe,lecz niestety słabo wykonane. Kręcidełko psuje się w trakcie ,do tego w pewnym momencie cały sztyft dosłownie wypadł z opakowania (nie było żadnych upadków pomadki itp). Udało mi się to naprawić cud,że spadł mi do ręki ,a nie na podłogę. Przy końcówce kiedy nie można było już wykręcić zawartości (również przez zepsute kręcidełko) okazało się,że krawędzie/obwódka pomadki jest ostra w kontakcie ze skórą ust. Za to ciekawe i proste rozwiązanie to opakowanie zewnętrzne pomadki czyli mały prostokąt papieru ze sznureczkiem obwiązanym dookoła.


Wydajność: pomadka starczyła mi na dokładnie miesiąc i 3 dni (zapisałam sobie kiedy zaczęłam jej używać xD) czasem dość intensywnego używania, mimo wszystko uważa,że szybciutko się skończyła.

Działanie: I tu tkwi sedno problemu, na początku używania miałam mieszane uczucia,teraz nie co się przejaśniły. Nałożona na usta szybko z nich odparowuje,usta ją szybko piją natomiast wciąż są suche,albo częściowo suche. Nie wiem z czego to wynika ( podstawą jest olejek rycynowy,ale dobrze go toleruje). Nawet przy nakładaniu jej 3 razy dziennie usta nie były super miękkie (wciąż były suche skórki). Po nałożeniu na noc rano nie było nic czuć na ustach,do tego były już lekko suche. Do tego przy końcu miała grudki których nie dało się rozsmarować. Zdecydowanie bardziej natłuszcza niestety na krótko niż nawilża. Ta pomadka bardzo przypomina mi balsam w słoiczku nuxe zarówno średnim działaniem jak i zapachem.

Cena: ok. 20zł (na niektórych stronach ok.15zł )

Dostępność: sklepy internetowy i stacjonarne np. bioorganika czy helfy

Czy kupię ponownie: Nie

wtorek, 9 października 2018

Benecos odżywczy balsam do ciała z rokietnikiem i pomarańczą recenzja

Zazwyczaj używam maseł ze względu na moją suchą skórę,tym razem zaryzykowałam i opłaciło się!

Opis: 


Zapach: wiem,że słówko specyficzny nie specjalnie wam zachęci,ale to pierwsze co przychodzi mi do głowy XD. Jest zdecydowanie rześki, wedle opisu ma być 'cytrusowy' mi w ogóle go nie przypomina. Nie jest sztucznie-chemiczny. Na początku mnie zawiódł, natomiast potem sie przyzwyczaiłam.

Skład:

Kolor: biały

Konsystencja: średnia,nie jest ani za gęsta,ani lejąca

Opakowanie: miękka plastikowa tubka, która fajnie spisuje się również przy końcu bo łatwo można produkt wycisnąć. Ma pojemność 150ml

Wydajność: w moim odczuciu duża,niewiele trzeba by ciało było wysmarowane

Działanie: Balsam spełnia dla mnie 2 najważniejsze funkcje :świetnie nawilża skórę na tyle,że nie trzeba smarować jej na co dzień (co uwielbiam) niezależnie od tego czy jest lato czy jesień przy włączonych kaloryferach oraz szybko się wchłania .Do tego jest całkiem wydajne, ze średniej półki cenowej. Teraz ma nową szatę graficzna,ale skład jest identyczny.

Cena: 17zł

Dostępność: sklepy internetowe, stacjonarnie w  sklepie bioorganika

Czy kupię ponownie? Niekoniecznie tę wersję,zastanawiam się czy inne warianty mają te sam właściwości, a ich zapach bardziej by mi się spodobał.

piątek, 20 kwietnia 2018

wet n wild coloricon lipliner E 711 - recenzja

Opis: "Bogata, kremowa formuła gwarantuje idealne rozprowadzenie kredki na ustach. Precyzyjna aplikacja sprawia, że nałożona pomadka dłużej pozostanie na usta, a ich kontur będzie idealny!"



Oprawa: kredka jest długa, zdecydowanie dłuższa niż większość . Mniej więcej półtorej długości konturówek z catrice.

Miękkość:jest bardzo miękka,ale nie za miękka, dobrze się nakłada.

Kolor: ciepły brąz z rudawymi tonami (pierwszy od lewej strony).

Formuła: dobrze się nosi, jak to już przy kredkach jest podkreśla skórki jeśli takowe się ma, zostawia ślady na np. kubkach. Ściera się całkiem równomiernie.

Dostępność:  drogeirie Natura, drogerie hebe

Cena: 6 zł


sobota, 10 czerwca 2017

Mydło pomarańcza& rozmaryn 4szpaki - recenzją

Opis:
"Nasz bestseller. Energetyzująca kostka pachnąca pomarańczą i rozmarynem. Mydło stworzone z oleju lnianego, masła shea, oleju kokosowego i oliwy z oliwek. Żywy kolor i charakterystyczny, śródziemnomorski aromat. Dzięki użytym surowcom mydło ma charakterystyczny poślizg, błysk. Jest bardzo przyjemne w użyciu (zupełnie jak reszta naszych produktów)
Olejek pomarańczowy – pobudza, tonizuje, oczyszcza, a także korzystnie wpływa na nastrój i libido.
Olejek rozmarynowy – ujędrnia, relaksuje, normalizuje i oczyszcza zmęczoną skórę, działa także przeciwbakteryjnie."


Zapach: rześki, świetnie rozbudza z rana, przyjemny

Skład: zmydlone: olej kokosowy, oliwa z oliwek, masło shea, olej lniany, rozmaryn, olejki eteryczne: pomarańczowy i rozmarynowy, barwnik spożywczy annato

Wygląd: troszkę większa od standardowej kostki, ciemno żółtka barwa, posypane prawdziwym rozmarynem na wierzchu który w trakcie używania stopniowo maleje. Na mydełku jest wytłoczona nazwa marki.

Kształt: prostokątny, jak widać na zdjęciu. Jednak przy używaniu łatwo się zaokrągla. Całe mydełko ma 110 gram.



Działanie: Od czego by tu zacząć, jest po prostu cudowne. Łatwo się pieni,piana jest aksamitnie puszysta. Ma piękny zapach,który nie podrażnia ani nosa ani skóry twarzy bo do tego używam tego mydełka. Nie powoduje u mnie wysypu,ale pomaga goić się ,nie podrażnia też trądziku. Świetnie myje,bez uczucia ściągnięcia, jest zarówno delikatne jaki skuteczne przy demakijażu. Doskonale pobudza z rana :D

Cena:18 zł, zarówno na ich stronie internetowej jak i w w sklepach stacjonarnych (np/ Bioorganika). Powiedziałabym,że jest to dość standardowa stawka przy mydłkach naturalnych.

Dostępność: sklep internetowy, sklepy stacjonarne które mają ich markę w swoim asortymencie.

Ponowny zakup? Z pewnością do niego wrócę, szczególnie gdy będę miała problem by wstawać rano.