niedziela, 4 sierpnia 2019

Naturalne produkty do włosów które u mnie nie wypaliłyy czyli maska Anwen i odżywka Yope recenzje

O obu markach słyszałam, yope znam z widzenia od dawna zarówno z eko sklepów jak i z blogosfery, raz zakręciłam się wokół ich kremu do rąk (nie oszukujmy się to ten zapach herbaty),ale okazało się,że to lekki kremik więc podziękowałam. Wiem,tez że ich produkty słyną z intensywnych zapachów co mnie do nich nie przyciągało. O marce Anwen dowiedziałam się stosunkowo niedawno, zdziwiło mnie pozytywnie  jak łatwo dostępne są jej produkty dosłownie spotykałam je na półce w hipermarkecie. Przy okazji internetowych zakupów stwierdziłam,że wrzucę i próbki. Mam włosy do ramion więc produkty do włosów zużywają się u mnie bardzo powoli więc wolę zainwestować wpierw w próbkę by wiedzieć czy warto. 

Anwen kokos i glinka maska do włosów nisko porowatych. 

Sam pomysł na podział produktów zgodnych z ich porowatością uważam,za świetny. Grafiki czyli wizualna część również na plus zarówno na próbkach jak i pełnowymiarowych opakowaniach, zdarzają się zabawne nazwy.
Opis i Skład :
Konsystencja: ok, nie mega gęsta,nie spływająca

Zapach: czytałam o tym wcześniej,ale jakoś nie brałam specjalnie pod uwagę,ale naprawdę dla mnie do kostki do czyszczenia toalety bym nie porównała (co widziałam na wizazu), ale do mleczka do czyszczenia płytek owszem połączonym  z płynem do mycia naczyń, na szczęście nie jest ostry/mocny i nie czuć go na włosach. Uff

Wydajność: użyłam jej 3 razy,ale cała saszetka starcza na 5-6 użyć na krótkich lecz gęstych włosach. 

Cena próbki: ok.3 zł za 10ml

Działanie: nakładana na wcześniej olejowane włosy dawała dla mnie bardziej efekt odżywki niż maski, co mnie zdziwiło (nie pamiętałam z opisu,że ma takie właściwości) ,trochę działała na poszerzenie objętości, ale zdecydowanie mniej niż szampon wierzbicki&schmidt, nie zauważyłam większego nawilżenia, włosy nie były po niej suche,ale nie specjalnie miękkie, nie tak miękkie i wygładzone jakie mogą/umią być. Bez oleju efekt był o wiele wiele mniejszy i jeszcze mniej odczuwalny. Porównałabym jej działanie solo z bardzo lekką przeciętną odżywką, bez szału. trzeba wsiąść pod uwagę,że używałam tego produktu w lato kiedy nie jest zimno i włosy są w lepszej kondycji, nie wyobrażam sobie używanie jej w zimie czy na jesieni. 

Dostępność: drogerie kontigo, drogerie internetowe

Yope odżywka do włosów normalnych mleko owsiane miniaturka
Opis:
"Naturalna odżywka do włosów normalnych – wzmacnia, nadaje miękkość i połysk, ułatwia rozczesywanie. Charakter zapachu: sielski, przyjemny, naturalny, ciepły, jak aromat świeżo skoszonego zboża."

Skład:
Zapach: słodki, ale nie za słodki, nie przeszkadza

Konsystencja: gęstsza niż maska Anwen, do tego stopnia,że mimo pełnego opakowania musiałam naciskać plastik by ją wydobyć. 

Działanie: ze wszystkich odżywek yope ta najbardziej do mnie przemawiała, nałożona na olej była ok bez szału ,natomiast bez oleju efekt wgl. do mnie nie trafiał, było czuć,że czegoś się użyło ,ale podobnie jak w przypadku maski od anwen włosy nie były specjalnie miękkie, wygładzone czy sypkie,a na drugi dzień to jakby się niczego nie użyło. Dla mnie wypadła gorzej niż maska Anwen. trzeba wsiąść pod uwagę,że używałam tego produktu w lato kiedy nie jest zimno i włosy są w lepszej kondycji, nie wyobrażam sobie używanie jej w zimie czy na jesieni. Zastanawia mnie to,czemu się nie dogadaliśmy używałam już maski z proteinami przecznicy i działała super tyle,e była na silikonach. Ostatnio nie używałam preparatów proteinowych więc przeproteinowanie też odpada. 

Wydajność: przy mojej długości włosów to pewnie na kilka miesięcy, użyłam jej 3 razy i wiem ,że ja już jej używać nie będę,choć miałam najlepsze chęci. Może stwierdzicie,że to za krótki czas by ją scharakteryzować,ale dla mnie nie, znam i mam produkty które są naturalne i ich działanie pokazuje się na już i szczerze mówiąc nie chcę kombinować z tą odżywką,nie powiem zniechęciłam się do jej dalszego używania i wypatrywania lepszych rezultatów. 

Cena miniatury: 5 zł bez grosza/ 40ml

Dostępność: drogerie kontigo, drogerie internetowe

Mimo tej przygody, nie zakańczam znajomości z naturalną pielęgnacją, cieszę się,że zakupiłam próbki,a nie pełnowymiarowe opakowania. Udało mi się odkryć produkty naturalne które dają super efekty do których wracam i nie raz ratowały moje włosy. Jak się przekonałam nie muszą być drogie,a skuteczne i wydajne (sprawdziłam gdy miałam długie włosy). Tym postem nie chcę was zniechęcić do tych produktów, tylko zdać relację z tego,że nie są dla mnie. Macie coś z tych marek? Jakie są wasze wrażenia z ich stosowania? 

niedziela, 16 czerwca 2019

Melaleuca tea tree dezodorant - recenzja

Opis:
"Tea Tree Dezodorant - produkt australijski!
Preparat ziołowy przeciwpotny i odświeżający, zapobiegający uczuciu ściągnięcia i zlepienia skóry. Usuwa nieprzyjemny zapach potu i zapewnia świeżość przez cały dzień, bez podrażnienia i uszkodzenia skóry. Dobrze się wchłania, nadaje skórze świeży, łagodny zapach.
NIE ZAWIERA ALUMINIUM – bezpieczny przy długotrwałym codziennym stosowaniu.Wskazany jako preparat odświeżający i przeciwpotowy."


Skład:

Zapach: w opakowaniu pachnie dla mnie gorzej, po nałożeniu na skórę zmienia się. Jest bardzo mocny, trzyma się na ubraniach do kilku dni po zaprzestaniu stosowania. Ogółem trzyma się długo (od momentu nałożenia,aż do zmycia) na skórze, moim zdaniem będzie się gryzł z perfumami. Dla mnie jest za intensywny.

Kolor: bezbarwny

Działanie: neutralizuje zapach potu - spełnia swoje zadanie, nie brudzi ubrań.

Pojemność: 60 ml

Cena: ok. 18 zł

Czy kupię ponownie? Nie.

niedziela, 24 marca 2019

Lavera Basis Sensitiv Żel do mycia- recenzja


Opis:

Skład:

Konsystencja: standardowa

Kolor: przezroczysty

Zapach: specyficzny, jak olejek eteryczny

Działanie: nie zostawią ściągniętej twarzy,ani nie przesusza skóry. Na czym mi najbardziej zależało,więc duży plus . Nie zauważyłam by ją nawilżał jak żel aloesowy benecosu który jest nie do dostania. Nie używam go do demakijażu więc nie wypowiem się w tej kwestii.

Opakowanie: miękka tubka z mocnym zatrzaskiem

Pojemność: 125ml

Dostępność: drogerie z kosmetykami naturalnymi, sklep ze zdrową żywnością z działem kosmetycznym (tam go kupiłam)

Cena: ok.23zł

Czy zakupię ponownie? Tak

niedziela, 17 marca 2019

Deo Naturell antyperspirant - recenzja

Opis: 
  • "Pot Cię zawstydza? Na bluzkach od razu pojawia się ciemna plama? Deo Naturell to kosmetyk, który działa dwukierunkowo – hamuje wydzielanie potu oraz ogranicza rozwój bakterii, dzięki czemu dłużej cieszysz się świeżością."

Skład:
Aqua, Sodium Chloride, Propanediol Steareth-2, Sodium Bicarbonate, Tapioca Starch Polymethyisilsesquioxane, Dicaprylyl Carbonate, Steareth-21, Isododecane, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Parfum, Polyquaternium-7.

Zapach: delikatny, przyjemny

Kolor: nie ma, dziki czemu nie brudzi ubrań

Działanie: przez 90 % użytkowania nie wiedziałam ,że to antyperspirant mimo,że tak jest napisane na opakowaniu nie zwracałam na to uwagi,byłam przekonana,że to po prostu dezodorant.
Mi sprawdził się średnio w żaden sposób nie hamował pocenia,ani go nie ograniczył (w ogóle na to nie liczyłam). Niestety nie zawsze eliminował zapach potu. Zazwyczaj działał kilka godzin i potem bach nagle przestawał mimo,że nie były to upały. Natomiast u mojej mamy sprawdził się o wiele lepiej zmniejszył jej pocenie i eliminował zapach.

Pojemność: 75ml

Wydajność:  nie używałam go stale, tylko jakiś czas przerwa i tak na zmianę,więc nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.

Cena: ok. 23 zł

Dostępność: obecnie trudno go dostać,sklepy zielarskie, apteki

Czy zakupię ponownie? Nie

poniedziałek, 11 marca 2019

Nyx Professional duo chromatic illuminating powder - recenzja

Opis:
"Podkreśl swoje atuty z nowym Duo Chromatic Illuminating Powder. Dostępny w pięciu lśniących odcieniach, ten jedwabisty puder idealnie się rozprowadza i nadaje Twojej twarzy świeży wygląd. Wychwytująca światło formuła zapewnia połyskujące wykończenie, które wygląda inaczej pod każdym kątem. Nakładaj puder na najwyższe punkty twarzy – kości policzkowe, nos i łuk Kupidyna."


Skład:

Zapach: bez

Kolor:  posiadam kolor lavender steel



Działanie: jest to bardzo wszechstronny produkt, można go użyć jako rozświetlacz gdy chcemy poszaleć bądź wypróbować odważny look czy cień do powiek. Mi osobiście kojarzy się w formie rozświetlacza wyciągnięty niczym z festiwalu coachella ;p Zdecydowanie efekt różni się od przeciętnego błyszczącego cienia do powiek nałożonego na kości policzkowe. Ja lubię go mieszać,ze złotym rozświettlaczem.

Opakowanie: standardowe lecz bez lusterka

Pojemność: 6g

Dostępność: drogeire nyx, drogerie online

Cena: ok. 47 zł

Czy kupię ponownie? Jest go tak dużo,że póki co nie planuję.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Lavera maseczka nawilżająca Bio-dzika róża, bio-orzechy makadamia i bio-awokado- recenzja

Opis:
"Maska pielęgnacyjna z bio-różą, bio-olejami z awokado i makadamia jest przeznaczona do pielęgnacji skóry suchej i wymagającej. Zawiera oleje z awokado, który dba o utrzymanie odpowiedniej wilgoci w skórze i wspomaga regenerację komórek oraz olej z orzechów makadamia, które wygładzają skórę. Roślinny fluid z dzikiej róży dodatkowo nawilża. 

Olej z awokado zapobiega utracie wilgoci i wspiera regenerację komórek.

Olej z orzechów makadamia wygładza skórę.

Fluid z dzikiej róży nawilża skórę.

Maska pielęgnacyjna z bio-różą, bio-olejami z awokado i makadamia zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji. Kosmetyk wegański."

opakowanie składa się z 2 takich saszetek,zapomniałam zrobić zdjęcia przed zużyciem poprzedniej ;)

Skład:
wodno-alkoholowy wyciąg z dzikiej róży*, oliwa z oliwek*, masło shea*, gliceryna roślinna, celuloza, alkohol tłuszczowy, olej z awokado*, lecytyna, ksantan, utwardzony olej kokosowy, olej z orzecha makadamia*, olej z pestek brzoskwinii*, bio-fluid z dzikiej róży*, ekstrakt z czarnego bzu*, kwas hialuronowy, witamina E, sterole roślinne, olej migdałowy, olej z jojoby*, olej z kwiatu słonecznika, witamina C, mieszanka olejków eterycznych 

Kolor: biały

Konsystencja: gęstego kremu

Zapach: połączenie róży i dziecięcej pasty do zębów

Pojemność: 10ml

Działanie: mam cerę mieszaną (tłuste T i normalne policzki) i zostawiona do wchłonięcia na strefie T było to już za dużo,natomiast przy zmyciu spoko. Pozostawiona do wchłonięcia zostawia uczucie,że coś na twarzy mamy przez jakiś czas,potem te uczucie znika (przy regularnym uzywaniu w ogóle ginie). Zaskoczyła mnie ogromnie kiedy przesuszyłam sobie partie twarzy i aplikacja kremu niewiele zdołała zrobić,natomiast ta maseczka rozwiązała sprawę w zaledwie 2 dni (jakby zebrać ten czas to wyszedł by 1). Po suchości nie było ani śladu.

Wydajność: na ogół nie pisze o tym,bo ciężko to ocenić/wymierzyć natomiast ta maseczka zadziwiła mnie również pod tym kątem starczyła na więcej aplikacji niż inne. Nie napiszę na ile dokładnie bo czasem używałam jej tylko na konkretne partie twarzy.

Dostępność: sklepy stacjonarne typu helfy i sklepy internetowe

Cena: 9zł za 2 saszetki

Czy kupie ponownie: prawdopodobnie tak

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Duży haul poprzedniego roku' 18

Od wieków nie pojawił się,żaden post tego typu. Gdy coś kupowałam, zamierzałam to wpierw zebrać zanim to umieszczę,a potem totalnie o tym zapomniałam. Z dużym opóźnianiem sfotografowałam to co kupiłam przez ostatni rok (nie wszystko gdyż cześć już została zdenkowana i wyrzucona). Zdjęcia ani produkty nie są ułożone po kolei wedle zakupu.
 Żel aloesowy Qualibra,do domowych kosmetyków i kolejne już opakowanie peelingu enzymatycznego z aloesem Starej  Mydlarni oraz 2 szminki maybelline.


Bodajże we wrześniu udało mi się skorzystać z bardzo fajnej promocji w hebe m.in na be organic żel pod prysznic mango z aloesem (zakupiłam 2 opakowania,po uprzednio wypróbowaniu jednego:pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, pełna recenzja ), balsam do ciała lavera basic sensitiv recenzja dostałam trochę później jeszcze go nie używałam (jestem na etapie wykańczania balsamu benecos) i jeden z ostatnich zakupów: pomadka kojąca Vianka, polecona przez Yuki ;)
Letni ulubieniec którego nie mogło zabraknąć: Benton Papaya S Sun cream, dalej coś co kilka lat temu bardzo pomogło moim włosom: olej kokosowy z neem i cytryną Dabur Vatiki, biała kredka do oczu miss sporty kupiona w celach artystycznych do  halooweenowych kreacji,oraz paletka z rozświetlaczem pure bio które zdobyłam dzięki bardzo fajnej ofercie promocyjnej (polowałam na rozświetlacz).
Nowości do włosów czyli Wierzbicki&Schmidt eliksir myjący bezzapachowy,szampon stabilizująco- odbudowujący (długaśna nazwa),Vichy derco micro peel szampon przeciwłupieżowy peelingujący oraz odżywka l'oreal elseve magiczna moc olejków.

Następnie naturalny antypespirant deo Naturell oraz dezodorant Mellaleuca tea tree, pomadka do ust make me bio honey recenzja oraz pojedynczy cień do oczu z  mystic warsaw.
Część zawartości zamówień z tegorocznej akcji DDD jak Żel pod prysznic Make me bio orange energy czy polny warkocz esencja micelarna. Dalej organique biała glinka i kolejne opakowanie kremu dermosan wersja półtłusta,szminka nyx soft matte lip cream upolowałam na promocji w douglasie i dostałam tę malutką próbkę kremy do rąk ;)
Tym razem zawartość paczki: Bania Agafii pomarańczowe masło do ciała odżywcze, odżywka do paznokci kupiona na prezent Sally Hansen miracle cure i pierwszy mineralny cień marki Nabla. Ostatnim zakupem okazało się mydło aleppo 50% oleju laurynowego z Mydlarni Św. Franciszka o którym już pisałam na blogu tutaj


Jakie zakupy wy poczyniliście ;)?